Co trzeci sklep i co czwarta hurtownia na Dolnym Śląsku może nie przetrwać dłużej niż trzy miesiące, jeśli aktualne ograniczenia związane z koronawirusem będą obowiązywały nadal - wynika z najnowszych danych Urzędu Statystycznego we Wrocławiu. Taką deklarację złożyli podczas badań sami przedsiębiorcy. - Chodzi o ograniczenia wprowadzone przez władze państwowe w Polsce, ale także wynikające z działań innych krajów, np. w zakresie ruchu granicznego - precyzuje urząd.
Badając koniunkturę w regionie na początku listopada, statystycy pytali przedsiębiorców także o wpływ na ich działalność pandemii koronawirusa. Aż 25 procent przedsiębiorców zajmujących się handlem detalicznym przyznało, że negatywne skutki pandemii koronawirusa i jej konsekwencje dla ich biznesu mogą być poważne, a ponad 33 procent badanych przyznało, że jeśli bieżące działania i ograniczenia utrzymywałyby się przez dłuższy czas, ich firma mogłaby przetrwać jeszcze tylko 2-3 miesiące. Kolejnych 13 procent widzi perspektywy swojej firmy na maksymalnie 6 miesięcy.
Równie złe nastroje panują wśród przedsiębiorców z Dolnego Śląska, zajmujących się handlem hurtowym. Zaledwie 2-3 miesiące widzi przed swoją firmą 26,7 procent przedsiębiorców, a maksymalnie pół roku - 11,1 procent. Niemal identycznie perspektywy swoich firm oceniają właściciele przedsiębiorstw budowlanych.
Trochę lepiej wygląda sytuacja firm zajmujących się usługami oraz przetwórstwem przemysłowym. W tej pierwszej branży upadku firm w najbliższych 2-3 miesiącach obawia się 19 procent przedsiębiorców, w tej drugiej - blisko 18 procent.
Mimo tak złej oceny sytuacji, dolnośląscy przedsiębiorcy nie planują dużych redukcji zatrudnienia. Ale nie mają w planie także zwiększania liczby etatów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze