Niedzielne popołudnie przyniosło poważne utrudnienia w kursowaniu tramwajów we Wrocławiu. Przyczyną są zarówno ekstremalne temperatury, jak i kolizja na ul. Powstańców Śląskich. Wiele linii skierowano na objazdy, a pasażerowie muszą liczyć się z opóźnieniami.
Wysoka temperatura doprowadziła do awarii sieci trakcyjnej w kilku częściach miasta. W wyniku uszkodzeń i połamania pantografów część tramwajów musiała zmienić trasy.
Zmiany dotyczą linii:
To jednak nie koniec problemów. Dodatkowe utrudnienia pojawiły się na ul. Powstańców Śląskich, gdzie doszło do kolizji samochodu osobowego z tramwajem. Wstrzymano tam przejazd, a kolejne linie skierowano na objazdy.
Tramwaje linii 2, 6 i 20 w kierunku Krzyków oraz 7 i 17 w stronę Kleciny kursują przez ul. Piłsudskiego, Grabiszyńską i Hallera. Taką samą trasą objazdową skierowano również linie 9 i 15 jadące na Orlą.
Na odcinku Arkady Capitol – Orla uruchomiono zastępczą komunikację autobusową.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wygląda na to, że wrocławskie tramwaje najlepiej jeżdżą w temperaturze pokojowej. Trochę mroziku i pękają szyny. Trochę upału i łamią się pantografy. Czy to nie jest kolejny argument za tym, aby wreszcie zacząć projektować metro? Każdy urbanista poświadczy, że miasto z milionem mieszkańców już musi mieć metro. A Wrocław milion przekroczył dawno, tylko nieoficjalnie. Chyba że traktujemy Wrocław niepoważnie, to wtedy bawmy się dalej w tramwajki, autobusiki i inne humorystyczne śwodki komunikacji. A najlepiej zmusić wszystkich do pedałowania, prawda Sutryku?
Wygląda na to, że wrocławskie tramwaje najlepiej jeżdżą w temperaturze pokojowej. Trochę mroziku i pękają szyny. Trochę upału i łamią się pantografy. Czy to nie jest kolejny argument za tym, aby wreszcie zacząć projektować metro? Każdy urbanista poświadczy, że miasto z milionem mieszkańców już musi mieć metro. A Wrocław milion przekroczył dawno, tylko nieoficjalnie. Chyba że traktujemy Wrocław niepoważnie, to wtedy bawmy się dalej w tramwajki, autobusiki i inne humorystyczne śwodki komunikacji. A najlepiej zmusić wszystkich do pedałowania, prawda Sutryku?