Fragment ulicy Sienkiewicza przy skrzyżowaniu z Górnickiego woła o pomstę do nieba! To tutaj od kilku tygodni trwa budowa przystanków wiedeńskich. Kierowcy muszą w tym czasie jeździć przez torowisko. To nie wytrzymało jednak ruchu aut. Niemal od razu rozpadł się tu asfalt. Potężne wyrwy - akurat szerokości samochodowego koła - mogą solidnie uszkodzić auta. Sytuacja trwa od kilku tygodni, ale dopiero po naszym telefonie zainteresowało się nią odpowiedzialne za stan drogi w tym miejscu MPK.
Mimo że przystanki wiedeńskie powstają na zlecenie Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, za zniszczoną podczas przebudowy ulicy Sienkiewicza nawierzchnię odpowiada już MPK. Przez długie tygodnie nie zainteresowało się jednak stanem torowiska. Co zadziwiające, jego dramatycznego stanu nie zgłosił pracodawcy żaden z jeżdżących tędy co kilka minut motorniczych. Dopiero po naszym telefonie miejski przewoźnik obiecuje, że zajmie się sprawą i pracownicy opiekujący się torowiskami, usuną możliwie szybko te wyrwy. Co dla MPK oznacza "możliwie szybko"? Terminy nie padają.
Kierowcy, którzy uszkodzili w tym miejscu samochody mogą domagać się od MPK odszkodowania. By je otrzymać, konieczne będą dowody w postaci zdjęć, a najlepiej także zeznania świadka albo nagranie z samochodowej kamery. Trzeba także zapisać dokładną godzinę zdarzenia oraz wycenić uszkodzenia (może to być na przykład faktura lub paragon z warsztatu, kosztorys przygotowany przez warsztat albo chociaż wydruki z cenników nowych opon lub felg w sklepie internetowym).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze