Koszykarki Ślęzy Wrocław w środę wywalczyły drugi w historii tytuł mistrzyń Polski. Żółto-czerwone tradycyjnie już zaczynają i kończą sezon w partnerskim klubie 4Hops, ale czwartkowe spotkanie zawodniczek oraz sztabu szkoleniowego ze sponsorami i przyjaciółmi 1KS-u było wyjątkowe.
To był czas na wspominanie najważniejszych momentów zakończonego niedawno sezonu i na wspólne świętowanie. Nie brakowało wzruszeń, zawodniczki nie potrafiły ukryć łez. Wszyscy czuli dumę z wywalczonego złota i przynależności do rodziny Ślęzy. - Może to dobrze, że doszło do tego piątego spotkania - zastanawia się Agnieszka Skobel. - Dzięki temu mogłyśmy świętować we własnej hali, ze swoimi kibicami - dodaje.
Wśród gości byli m.in. sponsorzy, bez których nie udałoby się wywalczyć tytułu. Był także Zbigniew Fajbusiewicz, trener mistrzowskiej Ślęzy z 1987 roku. Niestety, z powodów zdrowotnych zabrakło Grzegorza Krzaka, asystenta obecnego szkoleniowca 1KS-u, Arkadiusza Rusina. Nie było go także przy zespole podczas ostatnich dni sezonu, ale każdy docenia jego wkład w końcowy sukces zespołu.
- Po meczach w Krakowie pracowałyśmy nad detalami, musiałyśmy poprawić grę zespołową - zaznacza Kourtney Treffers. Holenderka większą część sezonu straciła przez kontuzję, ale dołączyła do zespołu przed najważniejszymi meczami, jakimi były pojedynki fazy play-off. - Świetnie się czuję, musiałam naprawdę dać z siebie wszysko i ciężko pracować nadrabiając zaległości, ale warto było - mówi z uśmiechem koszykarka. - W piątym meczu po prostu grałyśmy świetną koszykówkę. Atak rodzi się z obrony i to nam dało złoty medal - podsumowuje.
Kibice mogli się zastanawiać, co się stało z Wisłą Can-Pack Kraków, która w meczach nr 3 i 4 prezentowała się wręcz rewelacyjnie, a w piątym starciu właściwie nie istniała na parkiecie. - To nie Wisła zagrała słabo, tylko my bardzo dobrze! - podkreśla Magdalena Koperwas.
Mistrzynie Polski po raz ostatni spotkały się w tym sezonie w pełnym składzie. Już w piątek rano do swojego kraju wyleciały Amerykanki. Jedna z nich - Nikki Greene - nie będzie miała zbyt wiele czasu na odpoczynek, bowiem dołącza do zespołu WNBA Seattle Storm. Kolejne zawodniczki wrócą w swoje strony jeszcze w tym tygodniu. Z kolei Zuzanna Sklepowicz w poniedziałek ma się stawić w Zakopanem na zgrupowaniu kadry narodowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze