Tradycyjnie przedstawiamy nasze trzy gastronomiczne pozycje na weekend. Lubicie kuchnię japońską? A może rockowe burgery? Albo klasyczne pierogi?
Hell Rider Pub
Klimatyczne, surowe wnętrza, rockowo-bluesowa muzyka z głośników, piwo rzemieślnicze, a w przyszłości także koncerty, to charakterystyka nowego pubu na Wzgórzu Partyzantów. Pubu dla klienta z rockowym zacięciem, najlepiej na motorze i lubiącego dobre i szybkie jedzenie. Będąc na miejscu wypada do piwa dobrać przyzwoitego burgera i frytki smażone na tłuszczu wołowym.
Kame
Lokalizacja tej restauracji, a właściwie baru, należy do najdziwniejszych w całym mieście. Ten niewielki lokal pośród hal produkcyjnych na Robotniczej tylko w teorii skazany jest na pożarcie. Od ponad roku codziennie zjawiają się tu zadowoleni goście, przychodzący na oryginalne japońskie bento, czyli zestaw obiadowy podany w jednym naczyniu, składający się z kilku różnych składników. Dwie Japonki stworzyły w Kame domowy klimat, którym przyciągają klientów na równi ze smacznym jedzeniem. To jedno z tych miejsc w mieście, gdzie możecie trafić na japoński omlet okonomiyaki, onigiri czy kulki z ośmiornicą takoyaki. Warto odwiedzić choćby z ciekawości.
Bananicook
Pierogi, kochają je wszyscy, bez wyjątku. Jednak zrobić pierogi doskonale, to wyczyn nie lada. Udało się to młodemu właścicielowi Bananicook, który w zaciszu swojego niewielkiego lokalu produkcyjnego tworzy pierogowe arcydzieła. Pierogi zamówić można na dowóz lub umówić się i odebrać na miejscu. Warto, bardzo warto skusić się na świetne ruskie, aromatyczne z mięsem czy niespotykane, konkretne z jeleniem. Bananicook!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze