Sezon jeszcze się nie skończył, ale wiemy już o pierwszej bardzo istotnej zmianie do jakiej dojdzie w siatkarskiej Gwardii Wrocław. Po zakończeniu rozgrywek rolę pierwszego trenera zespołu przestanie pełnić Mark Lebedew. Australijczyk przeniesie się do czołowego klubu niemieckiej ekstraklasy VFB Friedrichshafen.
Utytułowany szkoleniowiec w Gwardii pracował od końcówki stycznia bieżącego roku. Początkowo pełnił rolę koordynatora wspierającego pracę pierwszej drużyny. Jednak gdy w lutym klub rozstał się z trenerem Krzysztofem Janczakiem, Australijczyk przejął jego obowiązki. Lebedew jak dotąd poprowadził Gwardię w łącznie 10 meczach ligowych, z których wrocławianie wygrali siedem. Wrocławianie pod jego wodzą zanotowali wyraźny progres, zajmując piąte miejsce na koniec sezonu zasadniczego. W fazie play-off w ćwierćfinale wyeliminowali Norwid Częstochowa, natomiast w półfinale przegrali w dwóch spotkaniach z LUK Politechniką Lublin, ale postawili faworytowi bardzo trudne warunki, doprowadzając do tie-breaków w obu spotkaniach.
Nowym klubem Australijczyka będzie niemieckie VFB Friedrichshafen, jeden z najbardziej utytułowanych klubów naszych zachodnich sąsiadów. To m.in. zwycięzcy siatkarskiej Ligi Mistrzów z 2007 roku. W przeszłości prowadził go choćby aktualny selekcjoner polskiej kadry Vital Heynen. Obecnie klub z Badenii-Wirtembergii (kraj związkowy w południowej części Republiki Federalnej) to wicemistrzowie Niemiec.
Warto nadmienić, że trener Lebedew dokończy aktualne rozgrywki jako szkoleniowiec Gwardii, a dopiero po tym uda się do Niemiec. Gwardzistów czeka jeszcze bowiem rywalizacja z Visłą Bydgoszcz o brązowe medale. Pierwszy mecz z serii do 2 zwycięstw już w czwartek 29 kwietnia. Nazwisko nowego szkoleniowca Gwardii poznamy po zakończeniu sezonu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze