Właściciele ekskluzywnych sklepów w centrum niemieckiego Wrocławia musieli zabijać deskami witryny swoich salonów po tym, gdy w Breslau wybuchły zamieszki spowodowane inflacją. Wściekli mieszkańcy wybijali szyby w sklepach, sprzeciwiając się ciągłym podwyżkom. Wszystko działo się dokładnie 100 lat temu. Mamy unikatowe zdjęcia z tego czasu - zobaczcie je w galerii.
Niemiecka inflacja zaczęła się już podczas I wojny światowej, ale na dobre rozkręciła się już po niej. W latach 1922 - 1923 - a więc sto lat temu - osiągnęła niebotyczne rozmiary. Na początku 1923 roku inflacja wynosiła 189 procent, pod koniec roku - aż 29.525,71 procent. Był to trzeci najwyższy wynik w historii światowej ekonomii. Chleb w ciągu 4 lat podrożał z 25 fenigów do 30 milionów marek. Pieniądze były tak bezwartościowe, że Niemcy palili nimi w piecach albo tapetowali ściany.
Niemieccy mieszkańcy Wrocławia wreszcie nie wytrzymali. Latem 1923 roku, gdy miesięczna inflacja dobijała do 400 procent, w mieście wybuchły zamieszki. Ludzie wściekli na ciągły wzrost cen, cegłami i kamieniami wybijali szyby w drogich, eleganckich sklepach na dzisiejszej ul. Świdnickiej czy Oławskiej. Właściciele salonów zrezygnowali w końcu z ciągłego wymieniania szyb i zdecydowali się zabijać okna deskami. Ocalało kilka zdjęć z tamtych czasów. Możecie zobaczyć je w naszej galerii (wszystkie pochodzą z serwisu fotopolska.eu).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze