Reklama

Jeden z najdłużej rządzących burmistrzów spod Wrocławia może stracić stanowisko

18/02/2026 12:14

Czy rządzący od 20 lat gminą Trzebnica Marek Długozima straci stanowisko? W gminie rozpoczęła się zbiórka podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie jego odwołania. Za akcją stoi Marcin Raczyński, miejski radny z Trzebnicy, a przed kilkoma laty burmistrz Mieroszowa pod Wałbrzychem. Próba odwołania władz czeka też podwrocławską Sobótkę oraz gminę Jemielno w powiecie górowskim.


Inicjatorzy trzebnickiego referendum zarzucają burmistrzowi, że przez 15 lat nie udało mu się doprowadzić do uznania Trzebnicy za miejscowość uzdrowiskową. Zdążył za to za miejskie pieniądze kupić zrujnowany zabytkowy budynek, który miał być siedzibą uzdrowiska. Marcin Raczyński dodaje do tego problemy z gminną komunikacją, likwidowanie wiejskich szkół, a nawet... smród z kanalizacji. 

A jeszcze kilkanaście lat temu Długozima i szef komitetu referendalnego nie byli wrogami. Niedługo po tym, gdy pochodzący z Trzebnicy Raczyński został burmistrzem Mieroszowa, zaprosił do siebie Długozimę.  - Cieszę się, że nowy burmistrz zaprosił mnie do siebie, bym mógł mu doradzić, jaki kierunek ma obrać, by rozwijać swoją miejscowość we właściwym kierunku. Pozytywna i cenna jest postawa samorządowca, gdy chce czerpać wiedzę i stosować sprawdzone rozwiązania z dobrych praktyk, które obserwuje w innych gminach. Pan Marcin był mieszkańcem Trzebnicy więc mógł na co dzień obserwować, jak zmienia się na lepsze otoczenie, w którym żyje. Podzieliłem się również dewizą, którą sam wyznaję i o której zawsze staram się pamiętać będąc burmistrzem - że funkcja burmistrza jest misją, którą powierzyli nam mieszkańcy i którą musimy zrealizować najlepiej jak potrafimy, by nie zawieść ich zaufania - mówił wtedy burmistrz trzebnicy.

Reklama

Raczyński wrócił do Trzebnicy po tym, gdy w 2018 roku przegrał wybory w Mieroszowie, zajmując w nich dopiero czwarte miejsce.

Aby doszło do referendum, jego inicjatorzy muszą do 14 kwietnia zebrać 1860 podpisów. Jeśli się to uda, w samym referendum będzie musiało wziąć udział co najmniej 3/5 tych, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych.

- Znając metody działania burmistrza, pragnę w sposób szczególny podkreślić, że listy z podpisami mieszkańców nigdy nie trafią w ręce Marka Długozimy. Są one zawożone do Komisarza Wyborczego we Wrocławiu w celu weryfikacji i tam zostają w sejfie. To ważna informacja, bo w tak małych społecznościach jak nasza są z pewnością osoby, które chciałyby odwołać Marka Długozimę, ale boją się o tym głośno powiedzieć - podkreśla Marcin Raczyński.

Marek Długozima odpowiada: - Choć szanuję mechanizmy demokracji, muszę jasno zaznaczyć i chcę, aby wybrzmiało to bardzo wyraźnie: nie jest to żadna oddolna inicjatywa mieszkańców, lecz zaplanowane działanie grupy politycznej, która nie potrafi pogodzić się z wynikiem ostatnich wyborów.

Reklama

- Dla mnie najważniejsza jest Trzebnica i to, jak zmienia się na Państwa oczach. Kiedy zaczynałem pracę jako burmistrz w 2006 roku, budżet naszej gminy wynosił 20 mln zł. Obecnie przekracza on 200 mln zł. Te liczby to nie tylko statystyka – to realne zmiany, które dzieją się tu i teraz. Skupmy się na tym, co buduje, a nie dzieli - dodaje Długozima.

Próba odwołania burmistrza i rady miejskiej czeka też podwrocławską Sobótkę. Tam komitet referendalny zbiera podpisy już od 6 lutego. Ma czas do 3 kwietnia.

Reklama

Na pewno już referendum w sprawie odwołania wójta odbędzie się w gminie Jemielno w powiecie górowskim. Głosowanie odbędzie się 1 marca.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/02/2026 12:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości