Reklama

Jesień, lato i muzyka– różnorodność na Męskim Graniu [WIDEO]

17/07/2017 14:28

Przestrzeń koncertowa wrocławskiej Pergoli jest wyjątkowa. Monika Brodka porównała ją kiedyś do wiolonczeli. Wyjątkowe rzeczy działy się także podczas kolejnej edycji Męskiego Grania.  

Gdy w czasie pierwszych sobotnich koncertów na Męskim Graniu zaczął padać siarczysty deszcz, z niepokojem spoglądałem na niebo. Na szczęście nie rozpadało się na dobre. – Trzy godziny temu była tu jesień, a teraz jest wiosna – słusznie zauważył w trakcie swojego występu Organek. Jego interpretacja „W deszczu maleńkich żółtych kwiatów” z repertuaru Myslovitz była bardzo wzruszająca. W utworze „Mamy forsę i wolny czas” gościnnie wystąpił pochodzący z Wrocławia Jan Borysewicz, a na koniec z pełną mocą wybrzmiał odśpiewany razem z publicznością „Nieboskłon”, hymn tegorocznej trasy.


Organek zachwalał po koncercie te przestrzeń. – Bardzo lubię tutaj grać, bo jestem estetą i kocham piękną architekturę, a ten cały kompleks jest bardzo ładny. Fontanna także wygląda zachwycająco. Miło się występuje w takiej przestrzeni. Wrocław też urzeka mnie swoim pięknem. Przed koncertem zwiedzałem z bratem to miasto i wspólnie je podziwialiśmy – mówił w rozmowie z TuWroclaw.com.

Reklama

Na dwóch scenach w sobotę miało miejsce 12 koncertów. Przez te osiem godzin każdy fan muzyki mógł znaleźć coś dla siebie. W drugiej tegorocznej odsłonie trasy wystąpili m.in. KAMP!, MIUOSH, KORTEZ, COMA, ØRGANEK, HEY oraz MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA.


Podczas występu MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA Monika Brodka grała na perkusji i rapowała do „Taty dilera”, a Piotr Rogucki zamienił się w króla disco, wykonując przeboje „Hi Fi Superstar” czy „King Bruce Lee karate mistrz”.


Synth – popowe brzmienia zespołu KAMP! były świetną rozgrzewką i szkoda, że na tym koncercie nie było jeszcze tłumów. Odnoszę wrażenie, że ci muzycy są bardziej znani i doceniani zagranicą, uwielbiam też ich sety DJ-skie.

Reklama

Pozytywną energią oczarował mnie hip hop w wykonaniu Miuosha, w którym wykracza poza gatunkowe schematy. W „Tramwajach i gwiazdach” jego wokal pięknie uzupełniła Katarzyna Nosowska, a w „Mieście szczęścia” Beatę Kozidrak zastąpiła eterczyna Daria Zawiałow.


Liryczny i refleksyjny klimat wniósł z kolei Kortez. Nastrojowe „Zostań” czy „Od dawna już wiem” zbudowały wyjątkowy klimat. Publiczność porwał też występ COMY. Obok utworów z nowej płyty, zespół zagrał kilka starszych piosenek.


Rockowy ogień z bluesem połączył zespół Ørganek, a dodatkową niespodzianką dla widowni była gościnna solówka Jana Borysewicza. Temperaturę podtrzymał koncert grupy Hey. Subtelna charyzma Katarzyny Nosowskiej wybrzmiała w intrygującym „Błysku”, gitarowym „Prędko, prędzej”, czy w starszych utworach grupy. To był występ, który świetnie przygotował publiczność na główne wydarzenie wieczoru, czyli występ Męskie Granie Orkiestry.

Reklama

Wideo z występu HEY i Sorry Boys


Dopełnieniem koncertów na dużej scenie były występy na Scenie Ż, gdzie zagrali Daria Zawiałow, BeMy, A_GIM oraz Sorry Boys.


 


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości