Reklama

Kiedyś takie dzieci umierały na „nieznane zapalenia płuc”. Dziś we Wrocławiu dostają drugie życie

03/03/2026 07:51

Helenka i Ida to kolejne dzieci w Polsce z ciężkim, wrodzonym niedoborem odporności, które we Wrocławiu otrzymały szansę na normalne życie dzięki terapii genowej. W Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej USK, czyli „Przylądku Nadziei”, rozwijany jest jeden z najbardziej zaawansowanych w Europie programów leczenia SCID oraz innych rzadkich chorób układu odpornościowego.


W ostatnich dniach lekarze w „Przylądku Nadziei” we Wrocławiu zakończyli kluczowy etap terapii u czteromiesięcznej Helenki z północy Polski - dziewczynka jest siódmym pacjentem na świecie i drugim w Polsce leczonym tą metodą. - Dzięki programowi przesiewu noworodkowego udało się postawić diagnozę zaraz po urodzeniu i bardzo wcześnie rozpocząć leczenie - podkreśla prof. Krzysztof Kałwak, kierownik kliniki. To jednak nie był prosty przypadek – w krwiobiegu Helenki znajdowały się komórki jej mamy, wywołujące reakcję podobną do choroby „przeszczep przeciwko gospodarzowi”, co wymagało najpierw wyciszenia tego stanu, a dopiero potem pobrania komórek macierzystych.

Mimo że Helenka waży zaledwie 6 kilogramów, lekarzom udało się w trakcie aferezy zebrać rekordową liczbę 300 milionów komórek macierzystych. Następnie materiał trafił do wyspecjalizowanego laboratorium w Leiden w Holandii, gdzie wprowadzono prawidłową kopię uszkodzonego genu, a po modyfikacji komórki wróciły do Wrocławia. Obecnie dziewczynka jest kilka dni po podaniu zmodyfikowanych komórek, przebywa w ścisłej izolacji na oddziale przeszczepowym, a jej stan jest stabilny - około czternastego dnia po wlewie nowe komórki powinny zacząć odbudowywać jej układ odpornościowy.

Reklama

Do terapii przygotowywana jest już kolejna pacjentka – kilkumiesięczna Ida. Jej komórki macierzyste zostały przekazane do laboratorium w Leiden, gdzie trwa ich modyfikacja genetyczna. - Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Ida otrzyma swoją terapię genową w drugiej połowie marca - zapowiada prof. Kałwak. Dziewczynka przejdzie wcześniej chemioterapię kondycjonującą, a następnie dostanie preparat, który ma trwale zmienić jej los; jak przyznaje lekarz, kiedyś takie dzieci umierały na „nieznane zapalenia płuc”, zanim ktokolwiek zdążył postawić właściwą diagnozę.

Pierwszy był Olaf

Reklama

Program terapii genowej w USK we Wrocławiu rozpoczął się od leczenia Olafa w październiku 2024 roku - był to pierwszy w Polsce pacjent, który otrzymał tę formę leczenia. Chłopiec miał rozpoznany SCID z mutacją genu RAG1 i żył w ścisłej izolacji z całkowitym brakiem odporności. Obecnie, około półtora roku po zabiegu, Olaf jest zdrowym dzieckiem, prawidłowo się rozwija, mieszka z rodzicami na Islandii, nie wymaga izolacji i raz w roku przyjeżdża do Wrocławia na kontrolę. - Najnowsze analizy potwierdzają pełne bezpieczeństwo metody, geny wprowadzone do jego organizmu działają prawidłowo, a on sam jest żywym dowodem na to, że śmiertelną chorobę można całkowicie pokonać - mówi dr Monika Mielcarek‑Siedziuk z kliniki USK.

Terapia genowa stosowana we Wrocławiu polega na pobraniu od dziecka jego własnych komórek macierzystych, modyfikacji w wyspecjalizowanym laboratorium i ponownym podaniu pacjentowi. W ośrodku w Leiden, który rozwija tę technologię od blisko trzech dekad, do komórek wprowadza się prawidłową kopię uszkodzonego genu z wykorzystaniem bezpiecznego wektora wirusowego, a następnie po kontroli bezpieczeństwa preparat wraca do Wrocławia. Dziecko otrzymuje krótką chemioterapię kondycjonującą szpik, a później dożylny wlew zmodyfikowanych komórek – sama procedura podania to zaledwie kilkanaście mililitrów preparatu, ale jej znaczenie jest ogromne.

Reklama

- Rodzice doskonale rozumieją, że w tym momencie dziecko dostaje nowe życie - podkreśla dr Monika Mielcarek‑Siedziuk. Defekt genetyczny zostaje skorygowany, a pacjent zyskuje prawidłową odporność, co daje mu szansę na normalne dzieciństwo - pójście do żłobka czy przedszkola i zabawę z rówieśnikami zamiast życia w izolacji. Specjaliści zaznaczają, że terapia genowa jest też bezpieczniejsza niż klasyczny przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy, bo nie wiąże się z ryzykiem odrzutu ani wystąpienia ciężkiej choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi.

Wcześniej po prostu umierały na „nieznane zapalenia płuc”

Reklama

Kluczową rolę w zmianie rokowań dzieci ze SCID odgrywa w Polsce rozszerzany program badań przesiewowych noworodków. - Takie dzieci wcześniej po prostu umierały na „nieznane zapalenia płuc”, zanim ktokolwiek zdążył postawić właściwą diagnozę. Dziś możemy je uratować - zaznacza prof. Kałwak.

Jeszcze kilka lat temu klinika leczyła pojedynczych pacjentów z takim rozpoznaniem, a obecnie w ciągu zaledwie trzech miesięcy pojawiło się troje kolejnych dzieci zakwalifikowanych do terapii genowej. Leczenie prowadzone jest w ramach niekomercyjnego badania klinicznego finansowanego przez Unię Europejską, więc rodzice nie ponoszą kosztów i nie muszą organizować zbiórek.

Reklama

USK we Wrocławiu od lat inwestuje także w nowoczesne terapie komórkowe, w tym terapię CAR‑T dla dzieci i dorosłych z opornymi i nawrotowymi nowotworami hematologicznymi. Po raz pierwszy komórki CAR‑T w „Przylądku Nadziei” podano 3 marca 2020 roku, co było przełomem w polskiej hematologii dziecięcej. W tej metodzie pacjentom pobiera się limfocyty T, następnie w laboratorium modyfikuje się je genetycznie tak, by precyzyjnie rozpoznawały i niszczyły komórki nowotworowe, po czym po chemioterapii kondycjonującej komórki wracają do organizmu w formie dożylnego wlewu.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu, we współpracy z Uniwersytetem Medycznym, wdrożył program CAR‑T również u dorosłych pacjentów, u których wyczerpano standardowe możliwości leczenia – dla wielu z nich to ostatnia szansa na trwałą remisję. Równoległy rozwój terapii genowej w SCID i immunoterapii CAR‑T tworzy we Wrocławiu spójny ekosystem zaawansowanych terapii medycznych (ATMP), łączący doświadczenia pediatrii i medycyny dorosłych, immunologii, biologii molekularnej i transplantologii. Jak podkreślają specjaliści, taki model pozwala szybciej przenosić innowacje z laboratoriów do łóżek pacjentów, zgodnie z ideą: „komórki podróżują, a pacjent zostaje w domu”, czyli w USK we Wrocławiu.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/03/2026 08:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości