Najwidoczniej nie wszyscy mieszkańcy są zadowoleni z oświetlania miejskich parków. Tylko w tym tygodniu z Parku Tysiąclecia zniknęło 9 słupów oświetleniowych. Wcześniej miasto odnotowało przypadki niszczenia lamp w Parku Grabiszyńskiej.
– Jest taka komedia „Hydrozagadka”, tam woda ginęła, a u nas giną latarnie. Nie wiedzieć czemu, ale ktoś upodobał sobie likwidację dużych 3-metrowych słupów – mówi Bartłomiej Świerczewski z Biura Partycypacji Społecznej UM Wrocławia, zwracają uwagę na problem ginących latarni.
Tylko w tym tygodniu wrocławski magistrat odnotował zniknięcie 9 słupów oświetleniowych z Parku Tysiąclecia. Wcześniej doszło do dewastacji kilku nowostawianych lamp w Parku Grabiszyńskim, gdzie przecięte zostały kable zasilające oraz bednarki.
– To są działania, nie można ich nazwać inaczej, z pogranicza idiotyzmu – komentuje Jacek Mól , dyrektor Z arządu Zieleni Miejskiej, który nadzoruje wrocławskie parki .
Wszystkie przypadki dewastacji parkowego oświetlenia zostały zgłoszone policji. Do tej pory nie udało się schwytać osób, które odpowiedzialne są za niszczenie instalacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze