Jeszcze kilka lat temu wrocławscy palacze mieli swoje stałe, zadymione azyle, ale z biegiem czasu stają się one coraz rzadszym widokiem. Najdobitniej świadczy o tym sytuacja w pubie Kalambur, gdzie niedawno miała miejsce ostatnia "środa popielcowa". Do niedawna w każdą środę można było tam swobodnie palić (a w dawniejszych czasach dym był tam na porządku dziennym). Właściciele kultowego lokalu stopniowo wprowadzali jednak ograniczenia, argumentując to chęcią udostępnienia unikalnej sali większej liczbie gości, którym przeszkadzały gęste opary. Centrum to dziś miejsce, w którym znalezienie legalnego dymka pod dachem graniczy z cudem. Temat też dzieli wrocławskich radnych.
Dlaczego wyznaczonych palarni jest w lokalach tak mało? Polskie prawo nakłada na właścicieli gastronomii bardzo rygorystyczne wymogi techniczne. Aby w ogóle można było legalnie zapalić, w lokalu musi znajdować się specjalnie wydzielona palarnia. Zgodnie z przepisami, musi to być pomieszczenie wyodrębnione konstrukcyjnie od innych sal i ciągów komunikacyjnych (zamknięte) oraz wyraźnie oznaczone. Co najważniejsze, musi posiadać całkowicie niezależną, wywiewną wentylację mechaniczną lub zaawansowany system filtracyjny, aby dym nie miał szans przedostać się do reszty pubu czy restauracji. To ogromny koszt i strata cennej przestrzeni, na co niewielu restauratorów chce sobie dziś pozwolić.
Mimo to, wrocławscy palacze wciąż znajdą kilka miejscu, w których na legalu ugaszą głód nikotynowy. Palarnie wciąż funkcjonują w takich miejscach, jak m.in.: 13 Igieł, Przybij Piątaka na przeciwko Nowego Targu, Artzat Cafe, Czeski Film, Klub Salvador (w przypadku palenia papierosów elektronicznych) czy klub Proza, który podszedł do tematu inaczej i wyposażył główną salę w specjalną wciągarkę do dymu. I sądząc po frekwencji, zapotrzebowanie na takie miejsca wcale nie słabnie.
Inaczej sytuacja wygląda na zewnątrz. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, co do zasady można palić w ogródkach gastronomicznych. Dlaczego? Ustawa antytytoniowa zakazuje palenia wewnątrz "lokali gastronomiczno-rozrywkowych", które traktowane są jako zamknięte pomieszczenia. Ogródek letni, będący na świeżym powietrzu, z definicji nie jest zamkniętą bryłą budynku, więc ogólnokrajowy zakaz z mocy prawa go nie dotyczy. Ostateczny głos należy jednak do właściciela – jeśli restaurator uzna, że w jego ogródku palenie jest zakazane, ma do tego pełne prawo (dotyczy to również podgrzewaczy i e-papierosów).
W przestrzeni miejskiej można też zaobserwować coraz ciekawszą architekturę dla palaczy. Niektóre firmy czy korporacje decydują się na postawienie specjalnych, przeszklonych "akwariów" przed swoimi siedzibami. Mimo że znajdują się one na świeżym powietrzu, pomagają estetycznie odgrodzić palących pracowników od osób wchodzących do biurowca i niwelują problem biernego palenia.
O większe ograniczenia dla palaczy w przestrzeni miejskiej zaapelował ostatnio Andrzej Kilijanek. Radny Prawa i Sprawiedliwości chce wprowadzenia lokalnych zakazów palenia przede wszystkim na przystankach, a także przed wejściami do budynków (sklepy, biurowce, lokale usługowe) i "intensywnie uczęszczanych" placach i chodnikach. Zaapelował do prezydenta Wrocławia o odstąpienia od pouczeń palaczy na rzecz mandatów. Domaga się również większej kontroli ze strony straży miejskiej.
W odpowiedzi ówczesna wiceprezydent Renata Granowska jasno dała do zrozumienia, że miasto nie zamierza iść drogą twardych restrykcji, a zamiast tego woli skupić się na profilaktyce, za sprawą m.in. trwających kampanii edukacyjnych. Co z pomysłem tworzenia nowych zakazów palenia na ulicach? Miasto ucina temat i stanowczo odrzuca takie rozwiązanie. Granowska argumentuje to po prostu zdrowym rozsądkiem - palenie jest czynnością na tyle szybką i mobilną, że wzywanie patrolu do osoby z papierosem na deptaku mija się z celem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.