Gmina Wrocław ogłosiła przetarg na wybór doradcy prywatyzacyjnego w procesie sprzedaży akcji piłkarskiego Śląska. Chętni na złożenie aplikacji mają zaledwie tydzień, a oferty mogą składać wyłącznie zakłady pracy chronionej.
Miasto jest większościowym udziałowcem piłkarskiego Śląska, posiadając 54,46 % wszystkich akcji. Od dłuższego czasu mówi się o sprzedaży klubu, chęć kupna wyrażał już biznesmen Grzegorz Ślak, ponadto pojawiały się informacje o inwestorach z różnych krajów, jednak wszystkie te informacje nie miały przełożenia na rzeczywistość. Przygotowaniem akcji Śląska do sprzedaży miał się wcześniej zająć mecenas Jacek Masiota, który w listopadzie dołączył do Rady Nadzorczej Śląska. Teraz jednak Gmina Wrocław chce przyspieszyć proces sprzedaży, zatrudniając nowego, specjalnego doradcę.
Czym miałby się zajmować? Zwycięzca przetargu przed wszystkim miałby oszacować wartość Spółki, przygotować projekt umowy sprzedaży i kordynować przebieg tego procesu. Ze Specyfikacji Istotnych Warunków Zatrudnienia wynika też, że miałby on również odpowiadać za selekcję nabywców oraz sprawdzanie ich pod kątem finansowej wiarygodności. Głównie po to, by uniknąć sytuacji podobnej do tej w Krakowie, kiedy właścicielem Wisły został nie posiadający wymaganych kwalifikacji Jakub Meresiński.
W ogłoszeniu czytamy, że o zamówienie mogą ubiegać się "wyłącznie zakłady pracy chronionej oraz wykonawcy, których działalność, lub działalność ich wyodrębnionych organizacyjnie jednostek, które będą realizowały zamówienie, obejmuje społeczną i zawodową integrację osób będących członkami grup społecznie marginalizowanych". Jest również wymóg podania minimalnego procentowego wskaźnika zatrudnienia takich osób, ale... nie ma o tym mowy w Specyfikacji Istotnych Warunków Zatrudnienia. Najkrócej ujmując - ogłoszenie i Specyfikacja Istotnych Warunków Zatrudnienia są sprzeczne.
Termin realizacji powierzonego działania to co najwyżej sto dni. Czy to oznacza, że już we wrześniu poznamy nowego właściciela piłkarskiego Śląska?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze