Dwieście osób podpisało się już pod petycją do prezydenta Rafała Dutkiewicza o wstrzymanie budowy myjni samochodowej przy ul. Gubińskiej 6 na Nowym Dworze. Ma ona powstać w bezpośrednim sąsiedztwie bloków mieszkalnych, kosztem zieleni.
Mieszkańcy mają pretensje do władz miasta o to, że nie konsultowały z nimi faktu wydania pozwolenia na budowę myjni przy stacji paliw Shell. Uważają, że powstaje ona zbyt blisko lokali mieszkalnych (niespełna 20 metrów), jednocześnie zubożając tereny zielone, w tym trzy drzewa iglaste.
Nowodworzanie wysłali pismo nie tylko do prezydenta Rafała Dutkiewicza, ale również do spółdzielni mieszkaniowej, rady osiedla, urzędu wojewódzkiego, Rzecznika Praw Obywatelskich i firmy Shell. Petycję w tej sprawie złożył też radny Łukasz Olbert.
- Urząd miejski i prezydent Wrocławia nie liczą się ze zdaniem mieszkańców i lokalnej społeczności. W krótkim czasie zebrano ponad 200 podpisów sprzeciwu osób, których mieszkania sąsiadują z tym terenem. To inwestor winien dostosować się do panujących tam warunków i sąsiedztwa. Taka inwestycja winna być poprzedzona konsultacjami, jeśli jest ulokowana w samym środku osiedla, w pobliżu kilku bloków mieszkalnych i ogranicza dostępność zieleni - mówi Łukasz Olbert.
Pani Maria mieszka tuż obok budowy, która już się rozpoczęła. Ma okna tylko na jedną stronę, dlatego nie jest w stanie w żaden sposób odciąć się od ruchu i zgiełku.
- Mamy tu stację paliw i Lidla, hałasują samochody dostawcze i wentylatory, a teraz jeszcze ma być myjnia. Dowiedzieliśmy się o tym przypadkiem, bo przez trzy tygodnie nie mieliśmy gazu. Okazało się, że usterkę spowodowali robotnicy. Szkoda, że w Polsce rządzi pieniądz, a zwykli ludzie nikogo nie obchodzą. Gdyby nie okres urlopowy, na pewno zebralibyśmy więcej podpisów - mówi rozgoryczona mieszkanka ulicy Gubińskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze