Choć jeszcze w piątek urzędnicy zapowiadali, że w dniu pogrzebu Pawła Adamowicza na Dolnym Śląsku zawyją syreny. W sobotę o 12:00 nie było ich słychać. Jak ustalili dziennikarze portalu RegionFan.pl wojewoda dolnośląski wycofał się ze swojej decyzji.
Syreny alarmowe we Wrocławiu miały zawyć w momencie rozpoczęcia uroczystości pogrzebowych prezydenta Gdańska. Tak się nie stało. Biuro prasowe Urzędu Miejskiej Wrocławia wydało krótki komunikat, w którym możemy przeczytać, że nieuruchomienie syren to decyzja wojewody dolnośląskiego Pawła Hreniaka.
Dziennikarze portalu RegionFan.pl już w piątek ustalili, że wojewoda wycofał się z przeprowadzenia „treningu wczesnego ostrzegania z wykorzystaniem akustycznego podsystemu alarmowania” czyli uruchomienia syren w sobotnie południe. Decyzja taka miała zapaść trzy godziny po tym, jak wojewoda polecił uruchomienie sygnałów.
Przedstawiciele wojewody na razie nie tłumaczą swojej decyzji. Rzeczniczka wojewody w sobotę nie odebrała telefonu od naszej redakcji.
Przypomnijmy, że od piątku w Polsce trwa żałoba narodowa ogłoszona przez Prezydenta RP w związku z tragiczną śmiercią prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Potrwa ona do godziny 19:00. W tym czasie flagi państwowe zostaną opuszczone do połowy masztu. Ponadto odwoływane są imprezy masowe i rozrywkowe oraz koncerty i imprezy sportowe.
Wrocławianie prezydenta Gdańska żegnają na Rynku, gdzie na specjalnym telebimie odbywa się transmisja z uroczystości pogrzebowych w Bazylice Mariackiej. Do wieczora wciąż też można wpisywać się do księgi kondolencyjnej wystawionej w starym Ratuszu.
Decyzją Wojewody Dolnośląskiego w południe nie zostały uruchomione syreny, które we Wrocławiu miały upamiętnić tragicznie zmarłego Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. pic.twitter.com/Ds076SGSj6
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze