Reklama

Mocna odpowiedź Wisły. Ślęza bez szans w Krakowie [RELACJA, GALERIA]

29/04/2017 12:33

Koszykarki Ślęzy Wrocław przegrały w trzecim meczu finałowym z Wisłą Can-Pack Kraków 56:86. Podopieczne Arkadiusza Rusina nadal prowadzą w rywalizacji do trzech zwycięstw (2:1), a kolejny mecz odbędzie się w niedzielę w Krakowie.

Aż dziewięć dni musieliśmy czekać na trzeci mecz finałowy Basket Ligi Kobiet i ta przerwa zdecydowanie lepiej wpłynęła na zawodniczki Białej Gwiazdy. Krakowianki zostały postawione we Wrocławiu pod ścianą i nie mogły pozwolić sobie na chwile dekoncentracji, dlatego od samego początku grały bardzo agresywnie, mogąc liczyć na wsparcie żywiołowo reagującej publiczności. Niestety, na początku spotkania głównymi bohaterami widowiska za wszelką cenę starali się być sędziowie, którzy podejmowali irracjonalne decyzje, zwłaszcza w kwestii przewinień zawodniczek obu zespołów. Nie miało to na szczęście większego wpływu na mecz, bo koszykarki Wisły zachowywały fantastyczną skuteczność i już w drugiej kwarcie wyszły na kilkunastopunktowe prowadzenie, którego nie oddały już do samego końca.

Świetne spotkanie rozegrała Meighan Simmons, która pod nieobecność kontuzjowanej Sandry Ygueravide otrzymała więcej minut na parkiecie. Amerykanka rzuciła aż 23 punkty (w tym sześciokrotnie za trzy) i była zdecydowaną liderką swojego zespołu. Krakowianki miały jeszcze wiele atutów. Bardzo dobrą zmianę dała Agnieszka Szott-Hejmej, skuteczny fragment gry pod koszem zaliczyła Ewelina Kobryn, dobrze radziła sobie Vanessa Gidden. Aktywna była Hind Ben Abdelkader, która wymusiła osiem przewinień rywalek. Nawet Magdalena Ziętara, która jako jedyna nie trafiła do kosza, bardzo pomogła drużynie w grze obronnej.

Ślęza natomiast nie mogła złapać swojego rytmu. Po niemrawym początku - przegranym 2:11 - wrocławianki wróciły jeszcze do gry łapiąc kontakt z rywalem (14:17), jednak nie były w stanie zatrzymać rozpędzonej Wisły. Już po dwóch kwartach podopieczne Arkadiusza Rusina przegrywały prawie dwudziestoma punktami i choć po przerwie znacznie poprawiły swoją grę w ataku, to Wisła i tak była lepsza. Optymizmem może napawać gra Kourtney Treffers, która rzuciła 12 punktów, ale cieżko szukać pozytywów przy trzydziestopunktowej porażce zespołu. Ostatecznie Biała Gwiazda pokonała Ślęzę 86:56.

Faworytem czwartego starcia będzie Wisła, ale to Ślęza wciąż może zakończyć serię finałową. Niedzielne spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:30, a transmisję przeprowadzi TVP Sport.

Wisła Can-Pack Kraków - Ślęza Wrocław 86:56 (22:14, 21:10, 25:20, 18:12)
Wisła Can-Pack: Simmons 23 (6), Szott-Hejmej 15 (2), Ben Abdelkader 13 (1), Gidden 13, Kobryn 9, Pop 9 (1), Morrison 2, Szumełda-Krzycka 2, Ziętara 0.
Ślęza: Treffers 12 (2), Kastanek 9 (3), Greene 8, Zoll-Norman 8, Koperwas 5, Sklepowicz 5, Skobel 4, Kaczmarczyk 4, Rymarenko 1, Majewska 0.

Stan rywalizacji: 2:1 dla Ślęzy.
Kolejny mecz: 30 kwietnia (niedziela) w Krakowie.


Paweł Prochowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości