Reklama

Nie żyje chłopak, który spadł z dachu kamienicy w centrum miasta

16/04/2013 00:00

Późnym popołudniem w poniedziałek w Akademickim Szpitalu Klinicznym zmarł młody mężczyzna, który wcześniej spadł z dachu kamienicy w samym centrum Wrocławia.

Chłopak skakał po dachu kamienicy przy ulicy Kazimierza Wielkiego 25, która mieści się przy skrzyżowaniu z ulicą Krupniczą. Po godzinie 8 rano w poniedziałek nagle runął jednak w dół. Spadł z wysokości czterech pięter na daszek na wysokości 3 metrów.

Momentalnie na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. 19-latek żył, ale z ciężkimi obrażeniami wewnętrznymi został zabrany do szpitala przy ulicy Borowskiej.


Tam lekarze przez kilka godzin walczyli o jego życie. Niestety z powodu krwotoku wewnętrznego chłopaka nie udało się uratować. Był mieszkańcem kamienicy. Wiele wskazuje, że w momencie całego zdarzenia był pod wpływem alkoholu.

Całą sprawę będzie wyjaśniać jeszcze wrocławska policja, która ustali dokładny przebieg i wszystkie okoliczności tragicznego zdarzenia. Nieoficjalnie wiadomo, że nastolatek na co dzień uprawiał tzw. parkour, czyli jak najszybsze i możliwie efektowne pokonywanie przeszkód w terenie miejskim.
jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości