Nie ma tam zapowiadanych szkoły, centrum kultury, targowiska czy kościoła. Ale za to pojawił się już pierwszy biurowiec. Raczej nie ostatni. A za kilka lat ruszy wielka zajezdnia, postawiona za miliard złotych, którą zaczęto właśnie projektować. Czy widać więc tam jeszcze jakeś nawiązania do słynnej przedwojennej WuWA czy to już kolejne wielkie osiedle zagęszczane z roku na rok.
Ponad 10 lat temu na stronie urzędu miejskiego zapowiedź brzmiała tak:
„Nowe Żerniki to modelowe osiedle, które ma stać się alternatywą do „produkcji taśmowej” mieszkań – mocno ujednoliconej i nie zawsze jakościowo zadowalającej oferty generowanej przez rynek. (…) Projektowane przez najlepszych wrocławskich architektów osiedle odpowiadać ma potrzebom nowoczesnych mieszkańców miasta, ułatwiać budowanie więzi społecznych, sprostać normom budownictwa ekologicznego, a także stać się architektoniczną wizytówką Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku”.
Dość śmiało wspominano, że to ma być WuWa2 czyli nawiązanie do wystawy WuWA z 1929 roku. Niemieccy architekci bowiem wtedy stworzyli w Breslau wzorcowe budynki, które nadal można oglądać niedaleko Hali Stulecia. Chcieli pokazać, że masowe budownictwo może być dobre, funkcjonalne, wygodne, doświetlone.
– Na początku to miało być osiedle eksperymentalne, natomiast szybko zorientowaliśmy się w zespole warsztatowym, że nie ma ani środków, ani możliwości, żeby wejść w te eksperymenty bardzo głęboko – mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Mikołaj Smoleński, który projektował na Nowych Żernikach między innymi zrealizowane budynki mieszkalne. – Stało się jasne, że osiedle będzie budowane przede wszystkim w modelu deweloperskim. Aspekt awangardowości został przesunięty na drugi plan. Pojawiła się natomiast ambicja, żeby to osiedle zostało zrealizowane należycie.
Pewien niepokój wzbudziło też pojawienie się tam pierwszego biurowca. A obok są miejsca na kolejne.
No i inwestycja, o której dziesięć lat temu nie mówiono, a jeżeli to niezbyt głośno. Nowa zajezdnia tramwajowa przy ul. Architektów, która przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne została nazwana „największą inwestycją komunikacyjną w powojennej historii Wrocławia”. Właśnie trwa konkurs na projekt. Przewidywany czas realizacji to 2030 rok, a koszt inwestycji to ponad miliard złotych. Nowoczesny obiekt ma pomieścić 150 tramwajów.
ZOBACZ JAK WYGLĄDAJĄ TERAZ NOWE ŻERNIKI
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Drugie??? We wroclawiu są cinajmniej dwa modelowe osiedla. Różanka (między Bezpieczną Obornicka i Jugoslowiańską) oraz SM Polanka. Masa terenu zielonego, parkingi, szkoły, przedszkola i żłobki. Wielu nie docenia tych miejsc bo kojarzą się z pustkowiem z PRL, ale po kilkudziesięciu latach te pustkowia procentują. Pod budynkami mamy praktycznie parki z zielenią, placami zabaw i boiskami. Korzystają z nich nawet pseudo przedszkola lokowane po satelickich osiedlach które nie mają nawet skrawka trawnika. Wspomnę jeszcze że 4 min od np. Różanki mamy ogrody działkowe oraz garaże. Przy tym Jagodno czy podobne to istne buraki.
Nikt nie jest w stanie powtórzyć potęgi jaką stworzyli w Breslau moi przodkowie.
Drugie??? We wroclawiu są cinajmniej dwa modelowe osiedla. Różanka (między Bezpieczną Obornicka i Jugoslowiańską) oraz SM Polanka. Masa terenu zielonego, parkingi, szkoły, przedszkola i żłobki. Wielu nie docenia tych miejsc bo kojarzą się z pustkowiem z PRL, ale po kilkudziesięciu latach te pustkowia procentują. Pod budynkami mamy praktycznie parki z zielenią, placami zabaw i boiskami. Korzystają z nich nawet pseudo przedszkola lokowane po satelickich osiedlach które nie mają nawet skrawka trawnika. Wspomnę jeszcze że 4 min od np. Różanki mamy ogrody działkowe oraz garaże. Przy tym Jagodno czy podobne to istne buraki.
Nikt nie jest w stanie powtórzyć potęgi jaką stworzyli w Breslau moi przodkowie.