O wyjątkowym pechu będzie mogł opowiadać 45-latek, który miał się włamać do jednego z mieszkań przy ul. Nowowiejskiej i już w niespełna godzinę po zdarzeniu z kajdankami na rękach jechał do komisariatu.
Właścicielka zaalarmowana o całym zdarzeniu przez sąsiada natychmiast zawiadomiła o tym Policję. Kryminalni ustalili okoliczności w jakich doszło do kradzieży z włamaniem Już po niecałej godzinie od zgłoszenia policjanci zauważyli mężczyznę odpowiadającemu rysopisowi włamywacza. Podjął on próbę ucieczki, po której, już w kajdankach, został zawieziony do swojego mieszkania.
Tam były fanty z ostatniej kradzieży i policjanci zastali tam również poszukiwaną, przez funkcjonariuszy z Ołbina, 36-letnią wrocławiankę. Kobieta ma do odbycia karę pozbawienia wolności.
Za włamanie sprawcy grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze