Policja chce deportacji 31-letniego Ukraińca, który kompletnie pijany jechał drogą ekspresową S8 w kierunku Wrocławia. W organizmie miał ponad 2 promile alkoholu i z trudem utrzymywał tor jazdy. Na dodatek okazało się, że ma obowiązujący do 2030 roku zakaz prowadzenia samochodów, bo wcześniej spowodował już po alkoholu kolizję.
O tym, że drogą S8 w stronę Wrocławia jedzie opel, którego kierowca z trudem utrzymuje się na swoim pasie, policjantów zawiadomili inni kierowcy.
- Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci ruchu drogowego, którzy podjęli działania, aby jak najszybciej zlokalizować pojazd. W międzyczasie świadek zdarzenia przekazał kolejną, niezwykle istotną informację – kierowca opla zjechał na parking przy Miejscu Obsługi Podróżnych (MOP) koło Oleśnicy. Dzięki temu funkcjonariusze mogli w bezpiecznych warunkach przystąpić do kontroli drogowej - opowiada st. asp. Łukasz Porębski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Policjanci od razu poczuli od Ukraińca silą woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że jest kompletnie pijany. Urządzenie wskazało ponad 2 promile.
- Na tym jednak nie koniec. Po sprawdzeniu danych kierowcy w policyjnych systemach informatycznych wyszło na jaw, że mężczyzna posiada cofnięte uprawnienia, w tym - obowiązujący do 2030 roku - sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, co z kolei było przyczyną kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości pod wpływem, którego mężczyzna spowodował kolizję - mówi Łukasz Porębski.
- Z uwagi na fakt, że cudzoziemiec wielokrotnie naruszał obowiązujące przepisy, nie wyciągał wniosków z wcześniejszych kar, przez co mógł stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa. Na podstawie zebranych materiałów funkcjonariusze wystąpili do Komendanta Placówki Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu go do powrotu do kraju pochodzenia. Nie było i nie będzie przyzwolenia na to, aby przebywające na terenie Polski osoby, stwarzały swoim zachowaniem zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego - podkreśla policjant.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pełno jeździ kierowców z prawami jazdy zakupionych na wschodzie, po 6 miesiącach wymieniają na polskie, ale bez sprawdzenia znajomości Kodeksu Drogowego, sprawdzenia stanu zdrowia, umiejętności prowadzenia pojazdu. Większość ich jeździ po spożyciu alkoholu - bo taki u nich zwyczaj. Cierpią na tym nasi kierowcy, piesi , niszczony jest nasz tabor MPK. Kto i kiedy zrobi z tym porządek.
Pełno jeździ kierowców z prawami jazdy zakupionych na wschodzie, po 6 miesiącach wymieniają na polskie, ale bez sprawdzenia znajomości Kodeksu Drogowego, sprawdzenia stanu zdrowia, umiejętności prowadzenia pojazdu. Większość ich jeździ po spożyciu alkoholu - bo taki u nich zwyczaj. Cierpią na tym nasi kierowcy, piesi , niszczony jest nasz tabor MPK. Kto i kiedy zrobi z tym porządek.