Sąd Okręgowy we Wrocławiu zdecydował, że skazany za spalenie kukły Żyda Piotr Rybak, resztę swojego 3-miesięcznego wyroku ma spędzić w zakładzie karnym. Decyzja z zamianą kary dozoru elektronicznego na karę bezwzględnego więzienia ma mieć związek m.in. z uczestnictwem Rybaka w sobotnim marszu z okazji 11 listopada.
O sprawie jako pierwszy na Twitterze poinformował dziennikarz Gazety Wyborczej Jacek Harłukowicz. Informacji nie udało się nam na razie potwierdzić w biurze prasowym sądu.
Doniesienia te potwierdza nam jednak Jacek Międlar, który wspólnie z Piotrem Rybakiem organizował sobotni marsz. Przyjaciel Rybaka twierdzi jednak, że skazany, do tej pory odbywający karę w warunkach dozoru elektronicznego, dzisiejszą noc najprawdopodobniej spędzi jeszcze w domu.
Przed pójściem Rybaka do więzienia obaj mężczyźni mają zamiar nagrać filmy, w którym odniosą się do sprawy. – Dziś w nocy albo jutro rano opublikujemy film, w którym Piotr Rybak będzie sprawę komentował – zapowiada Jacek Międlar.
Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku sąd orzekł, że wrocławski biznesmen i działacz środowisk narodowych Piotr Rybak , paląc kukłę przedstawiającą ortodoksyjnego Żyda, podczas antyimigranckiej manifestacji wzywał do nienawiści na tle rasowym i skazał go na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia. Sąd drugiej instancji argumentację podtrzymał, jednak złagodził karę do 3 miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze