Reklama

Play-off rozpoczęte w świetnym stylu. Gwardia rozbiła na wyjeździe Norwid Częstochowa!

09/04/2021 17:40

Od efektownego zwycięstwa grę w fazie play-off rozpoczęli siatkarze Gwardii Wrocław. Zawodnicy Marka Lebedewa nie dali szans Norwidowi Częstochowa w ich własnej hali, wygrywając 3:0. Znaleźli się tym samym o krok od awansu do półfinału.

Gwardziści do rywalizacji w play-off przystąpili jako piąta drużyna tabeli na koniec fazy zasadniczej. Wrocławianie wywalczyli sobie tak wysokie miejsce świetną końcówką. Wygrali wszakże sześć z siedmiu ostatnich meczów. W dodatku cztery z nich po tie-breakach, stając się niejako specjalistami w spotkaniach pięciosetowych. Co ciekawe, do początku marca i meczu z KRISPOLEM Września, nie mieli na koncie ani jednego takiego zwycięstwa.


Ich rywalami w ćwierćfinale byli siatkarze Norwida Częstochowa, którzy fazę zasadniczą zakończyli na czwartej pozycji. Oni również końcówkę mieli imponującą, wygrywając trzy ostatnie spotkania, w tym z BBTS-em Bielsko-Biała. Ten triumf pozwolił im utrzymać czwarte miejsce. W sezonie zasadniczym, częstochowianie byli dla wrocławian dość „wygodnym” rywalem, wszakże zarówno pod Jasną Górą, jak i w stolicy Dolnego Śląska wygrywała Gwardia. W obu tych spotkaniach Gwardziści przegrali łącznie tylko jednego seta.

Reklama

Do takich statystyk trzeba podchodzić z dystansem. Udowodnił to ostatnio choćby koszykarski Śląsk Wrocław, który awansował do półfinału Energa Basket Ligi, pokonując Trefl Sopot. Przed ich ćwierćfinałową rywalizacją, WKS przegrał w sopocianami cztery poprzednie mecze tych drużyn. A gdy przyszło co do czego w play-off to całą rywalizację wygrali 3:1.


Gwardziści pokazali jednak, że w tym przypadku coś faktycznie jest na rzeczy. Wszakże niemalże cały ich pierwszy mecz z Norwidem to była wielka dominacja wrocławian. Już set otwarcia mógł sugerować co się święci. Gwardziści rozpoczęli go od prowadzenia 8:1, a gdy wypracowali taką przewagę, to do końca partii jej nie wypuścili (25:17). Głównie dzięki skutecznym atakom Łukasza Lubaczewskiego oraz Damiana Wierzbickiego.

Reklama

Drugi set wyglądał nieco inaczej, choć skończył się podobnie. Tym razem gospodarze nie dali się Gwardii rozhulać już na samym początku. Do stanu 9:8 dla wrocławian oba zespoły szły niemal punkt za punkt. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Wrocławianie odskoczyli wreszcie częstochowianom, w czym ci sami im pomogli, robiąc dość proste błędy w ataku. Dobrze pracował też blok zawodników Marka Lebedewa. Podobnie jak w poprzednim secie, gdy Gwardia już zdobyła większą przewagę, to dowiozła ją do końca, wygrywając tym razem 25:19.


Większych emocji uświadczyliśmy tylko w ostatnim secie. W nim Gwardia również prowadziła przez większość czasu, ale nie udawało im się odskoczyć na więcej niż 3 punkty. Nawet pomimo faktu iż cały czas solidnie spisywała się trójka Wierzbicki-Lubaczewski-Menzel. Rozstrzygnięcie seta nadeszło w końcówce. Wtedy przy stanie 23:23, Mateusz Siwicki dał Gwardii piłkę meczową skutecznym atakiem, a następnie asa serwisowego w idealnym momencie dorzucił Krzysztof Gibek, kończąc mecz triumfem wrocławian 3:0.

Reklama

Przyznać trzeba, że siatkarze Gwardii wyglądali i grali imponująco. Nie był to pokaz nie wiadomo jakiej siatkówki, ale spokój, opanowanie i dyscyplina w grze zrobiły swoje. Wrocławianie nie wypuszczali wypracowanych przewag, co zdarzało im się w ostatnich meczach, przez co musieli grać tyle tie-breaków. Rywalizacja z Norwidem toczy się do dwóch zwycięstw, nie jest dwumeczem, więc czysto teoretycznie rozmiar triumfu nie ma znaczenia. Ale Gwardia to dopiero drugi zespół w tym sezonie, który w Częstochowie wygrał 3:0 (pierwszy to LUK Politechnika Lublin).


Co jednak najważniejsze, postawili rywali pod ścianą, bowiem do awansu potrzebują już tylko jednej wygranej, a najbliższe starcie zagrają we własnej hali. Ten mecz już w niedzielę 11 marca o godzinie 20:30 w Hali Orbita.

Reklama

Exact Systems Norwid Częstochowa – eWinner Gwardia Wrocław 0:3 (-17, -19, -23)


Norwid: Kryński (6), Usowicz (6), Kowalski (2), Mucha (10), Kogut (10), Szewczyk (7), Wasilewski (libero) oraz Walczak (3), Kopyść, Franczak (1), Cieślik, Biliński.


Gwardia: Lubaczewski (15), Siwicki (4), Wierzbicki (9), Biernat (1), Olczyk (4), Menzel (10), Mihułka (libero) oraz Gibek (1), Frąc


MVP: Łukasz Lubaczewski (Gwardia)


 


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości