Reklama

Pogrom na koniec sezonu! Śląsk wywozi z Płocka trzy punkty! [RELACJA]

02/06/2017 23:11

Aż szkoda, że ten sezon już się kończy! W ostatnim spotkaniu piłkarze Śląska Wrocław kontynuują strzelanie - tym razem pokonali na wyjeździe Wisłę Płock 3:0. Dwa gole dla WKS-u zdobył Mario Engels, a jedno trafienie dołożył Kamil Biliński.

Spotkanie to przebiegało w iście towarzyskiej atmosferze. Oba zespoły grały tylko i wyłącznie o prestiż, a taki mecz był okazją do sprawdzenia rezerwowych. Dzięki temu w Śląsku w wyjściowym składzie zobaczyliśmy m.in. Dominika Budzyńskiego, Pawła Zielińskiego czy Petera Grajciara. Do ataku trener Jan Urban posłał jednak swoich najlepszych zawodników - obecność Ryoty Morioki, Kamila Bilińskiego czy Roberta Picha mogła wskazywać na to, że wrocławian interesowała tylko pełna pula.

Już w ósmej minucie mogli jednak prowadzić gospodarze. Dobrą okazję miał Giorgi Merebaszwili, ale piłka po jego uderzeniu z ostrego kąta odbiła się od słupka. W odpowiedzi wrocławianie przeprowadzili akcję bramkową. Ryota Morioka zagrał na prawe skrzydło do Kamila Bilińskiego, ten zdecydował się na kąśliwy strzał, a bramkarz Wisły Mateusz Kryczka odbił piłkę wprost pod nogi nadbiegającego Mario Engelsa. Niemiec nie miał kłopotów z dopełnieniem formalności, a Śląsk prowadził 1:0. Kilka minut później skrzydłowy mógł podwyższyć wynik meczu, ale piłka po jego uderzeniu z kilkunastu metrów poszybowała obok bramki.

Jeszcze przed przerwą przypomniał o sobie Paweł Zieliński. Wrocławianie przeprowadzili kolejną akcję ofensywną, ale nie mogli jej zamknąć strzałem, bo uderzenie Roberta Picha wybronił bramkarz Wisły, a kolejna próba Petera Grajciara została zablokowana. W końcu futbolówka trafiła do Zielińskiego, a ten huknął jak z armaty, lecz tylko trafił w poprzeczkę.

Miejscowi też mieli swoje okazje. Gorąco w polu karnym WKS-u zrobiło się w 32. minucie, kiedy dwójkową akcję Mateusza PątkowskiegoArkadiusza Recy wykańczał ten drugi lub tuż przed przerwą, gdy Seweryn Truskolaski uderzał z dystansu, a piłka dostała zaskakującej rotacji. Na szczęścia wrocławian obie te próby były niecelne. Po 45 minutach Śląsk wygrywał w Płocku 1:0.

Druga połowa upłynęła pod znakiem pięknych goli. W 56. minucie Mateusz Lewandowski dograł do Mario Engelsa, ten obrócił się z piłką i oddał precezyjny strzał z narożnika pola karnego, podwyższając stan meczu. Ładnego gola pozazdrościł koledze Kamil Biliński i chwilę potem było już 3:0. Napastnik otrzymał podanie od Ryoty Morioki i z dwudziestu metrów strzelił w samo okienko bramki Wisły. Płocki bramkarz wygiął się jak struna, ale w ten sytuacji był po prostu bez szans, bo uderzenie Bilińskiego było perfekcyjne. Mocny kandydat nawet do bramki sezonu.

Do końcowego gwizdka arbitra Śląsk kontrolował przebieg wydarzeń i ostatecznie zasłużenie pokonał Wisłę Płock 3:0. Wrocławianie ostatecznie zakończyli sezon na 11. lokacie, w grupie spadkowej będąc gorszym jedynie od Zagłębia Lubin i Piasta Gliwice.

Wisła Płock - Śląsk Wrocław 0:3 (0:1)
Bramki: Engels 9, 58, Biliński 64

Wisła: Kryczka - Kieplin (90 Mielczarski), Sielewski, Wlazło, Stępiński, Merebaszwili, Truskolaski, Furman (69 Popiela), Ilijew (75 Drozdowicz), Reca, Piątkowski.
Śląsk: Budzyński - Zieliński, Celeban, Pawelec, Lewandowski, Grajciar (68 Łyszczarz), Madej, Engels (75 Łuczak), Morioka, Pich, Biliński (77 Zwoliński).

Żółte kartki: Truskolaski, Popiela, Merebaszwili oraz Morioka.
Sędzia: Łukasz Szczech.


Paweł Prochowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości