W czwartek po południu doszło do pożaru w okolicy ulicy Szczecińskiej. Ze wstępnych informacji przekazanych przez dyżurnego straży pożarnej wynikało, że w jednej z hal magazynowych palą się śmieci. Późniejsze ustalenia policji wykazały jednak, że do pożaru doszło w hali, w której składowane były składniki do produkcji perfum.
Dyżurny straży pożarnej tuż po zdarzeniu informował nas, że na miejscu interweniuje 20 zastępów straży pożarnej, które usiłują ugasić pożar, do którego doszło w hali o wymiarach 100 na 20 metrów, w której są składowane głównie śmieci. Centrum Zarządzania Kryzysowego wrocławskiego magistratu podaje jednak, że pożarem objęta jest hala magazynowa, a nie składowisko śmieci.
Z ustaleń policji wynika, że chodzi o halę, w której przechowywane są środki do produkcji perfum. – Kontaktowaliśmy się z właścicielem tego terenu, który zapewnił nas, że o tej godzinie w hali nie powinno być już pracowników – mówi st. sierż. Dariusz Rajski z KMP we Wrocławiu, który dodaje, że po ugaszeniu pożaru teren zostanie zbadany przez policyjnych techników, którzy będą próbować ustalić przyczynę pojawienia się ognia.
Przed godziną 19:00 biuro prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia poinformowało, że pożar został opanowany. Na miejscu pracuje 40 jednostek straży pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego, która bada skład powietrza.
To już kolejny pożar w tym rejonie miasta. W grudniu ubiegłego roku strażacy przez kilka godzin walczyli z ogniem, którym objęta była jedna z hal, w których składowano odpady. Jak się później okazało składowisko było nielegalne. Miasto zapowiedziało wtedy walkę z nielegalnymi składowiskami i rozpoczęło kontrole w tym zakresie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze