Zabójstwo, porwanie, samobójstwo lub ucieczka. Takie cztery scenariusze bada prokuratura w sprawie zaginięcia Izabeli Parzyszek, której auto 11 dni temu zepsuło się na autostradzie A4 na Dolnym Śląsku. - Żaden z tych wątków nie jest wiodący, sprawdzane są wszelkie okoliczności, także stosunki między małżonkami - zastrzega prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska w rozmowie z portalem TuWroclaw.com. Tymczasem policja ponownie przeczesuje dziś okolice autostrady A4 niedaleko miejsca, w którym zaginęła kobieta.
Z OSTATNIEJ CHWILI: Kobieta odnalazła się cała i zdrowa. Kliknij i zobacz więcej na ten temat
Dziś mija 11 dni, odkąd 35-letnia Izabela Parzyszek zapadła się pod ziemię. Jej samochód miał się zepsuć na autostradzie A4. - Ten samochód został pozostawiony na autostradzie, miał włączone światła awaryjne i był zamknięty na klucz. W środku kluczyków nie było. Był za to telefon komórkowy kobiety - mówi nam rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska.
POLICJA ZNÓW SZUKA IZABELI - KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA
Co było dalej? - Ojciec zaginionej poprosił swoich znajomych, aby zholowali auto do miejsca zamieszkania, czyli do Kruszyna - potwierdza wcześniejsze informacje w tej sprawie prokurator. Znajomi znaleźli samochód, ale ponieważ jego właścicielki nie było w pobliżu a auto było zamknięte, ponownie zadzwonili do ojca kobiety. Zdecydowano się na wezwanie lawety. Pomoc drogowa przetransportowała auto do Kruszyna, pod dom Izabeli Parzyszek.
Dopiero gdy wiadomo było, że kobieta zaginęła, policyjni technicy dokonali oględzin pojazdu. Funkcjonariusze zabezpieczyli telefon komórkowy, ale też odpalili silnik auta. Zadziałła. Czy więc auto faktycznie było zepsute tak, że nie mogło dojechać nawet do zjazdu z A4? Nie wiadomo. - Dopiero biegły z zakresu techniki samochodowej oceni, czy auto faktycznie miało awarię, czy było sprawne techniczne - mówi nam prokurator.
W sieci pojawiają się dziesiątki hipotez związanych z zaginięciem kobiety. - Każdy z tych wątków stawiamy na równi i bardzo wnikliwie badamy. Prawdopodobny jest zatem wątek porwania, samobójstwa, zabójstwa lub ucieczki - mówi portalowi TuWroclaw.com prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska. - Żaden z tych wątków nie jest wiodący, sprawdzane są wszelkie okoliczności, także stosunki między małżonkami - tłumaczy dalej.
Izabela Parzyszek ma 35 lat i 173 cm wzrostu. Jest szczupłej budowy ciała, ma włosy koloru blond długości do ramion, oczy koloru brązowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze