Do sierpnia na ulicach Wrocławia ma się pojawić 2400 nowych rowerów miejskich. Zastąpią te wysłużone, z których można korzystać obecnie. Prezydent Jacek Sutryk zdecydował, że wrocławskie rowery zmienią kolor. Wszystkie miały być czerwone. Ale decyzja zapadła za późno, bo producent już wcześniej zdążył je pomalować na szaro.
Decyzję prezydenta Wrocławia o wyborze koloru czerwonego przekazał Sławomir Gonciarz, zastępca dyrektora departamentu infrastruktury i transportu we wrocławskim ratuszu. Trafiła ona do operatora systemu, firmy Nextbike. Ta po dwóch tygodniach odpowiedziała, że z nowego malowania nici, bo zamówiła już ich produkcję w kolorze szarym. Rowery we Wrocławiu ostatecznie nie zmienią więc koloru.
Ponieważ przetarg na wprowadzenie nowego systemu roweru miejskiego ogłoszono bardzo późno, a na dodatek dopatrzono się w nim błędów, system nie ruszył wiosną. Na razie obowiązuje umowa przejściowa i od kwietnia po Wrocławiu można jeździć tymi samymi rowerami, co w ubiegłym roku. Nowe mają się pojawić do sierpnia. Będzie ich 2400. - Nextbike najpierw wystawił 1,5 tys. wyremontowanych rowerów - poinformował Sławomir Gonciarz.
Do systemu dołączą gminy Czernica, Kobierzyce, Kąty Wrocławskie, Siechnice i Wisznia Mała. W 2025 roku mają w nich powstać łącznie 22 stacje, dzięki czemu system zwiększy się o 220 jednośladów. Umowa zakłada również zwiększenie tej liczby w kolejnych latach – dodatkowe 12 stacji i 120 rowerów do 2027 roku.
W kolejnych latach liczba stacji oraz rowerów jeszcze się zwiększy – w 2026 roku o 3 stacje i 30 jednośladów i w 2027 - o kolejne 2 stacje i 20 rowerów. Nowa umowa obowiązywać będzie do 2029 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze