Reklama

Ryzyko porażki spektaklu „Hamlet. Komentarz” [RECENZJA]

02/07/2017 22:41

Wielcy twórcy teatralni są czasem skłonni wystawić się na ryzyko porażki, szukając nowych środków wyrazu. „Hamlet. Komentarz”, spektakl Teatru Pieśń Kozła, utwierdził mnie w przekonaniu, że warto podążać tą drogą. Będzie go można zobaczyć w listopadzie i grudniu.

Teatr Pieśń Kozła nie przestaje mnie zadziwiać. Odnoszę wrażenie, że jego członków bardziej od klasycznego, podręcznikowego teatru interesują muzyka, emocje czy zaglądanie do własnego wnętrza w poszukiwaniu nowych interpretacji i środków wyrazu. Pod tym względem Alicja i Grzegorz Bralowie (dramaturg i reżyser) przypominają mi Williama Szekspira z 1595 roku, który nie był wtedy zainteresowany teatrem, tylko poezją i sonetami. Niewykluczone, że mógł tym zadziwić sporo osób, podobnie jak pozytywnie zaskakuje mnie Teatr Pieśń Kozła.


W trakcie oglądania spektaklu „Hamlet. Komentarz” utwierdziłem się w przekonaniu, że artystyczne credo tego zespołu sprowadza się prawdopodobnie do żywej rozmowy z Szekspirem i widzami.  Szukając nowego sposobu na wystawienie jego arcydzieł, Teatr Pieśni Kozła dokonał niejako destrukcji „Hamleta”. Bardzo szanuję podejmowanie takiego ryzyka. Uważam, że dzięki temu aktorzy i twórcy wniknęli w stare prawdy i niuanse, sięgając do zakamarków, do których rzadko się zagląda.

Reklama

Co ciekawe, inspiracją dla  ich nowego spektaklu była… lista osób pojawiających się w dramacie. To genialny pomysł, bo jestem zdania, że od oryginalnego Hamleta ciekawsi są bohaterowie z dalszego planu. Warto było dać dojść im do głosu.


Z drugiej strony poeta W.H. Auden uważał, że wszyscy – nawet aktorki – starają się utożsamić z Hamletem. Czy podobnie myślą aktorzy grający w tym spektaklu? Bardzo możliwe.


Akcja „Hamlet. Komentarz” rozgrywa się przed wydarzeniami znanymi z genialnego szekspirowskiego tekstu. Ten postmodernistyczny zabieg zaowocował spektaklem enigmatycznym i nierównym, ale wciąż działającym na emocje, przepięknym i mogącym wywołać w widzu katharsis.

Reklama

„Hamlet. Komentarz” ma kilka wad, ale paradoksalnie łączy go to z oryginalnym „Hamletem”. Podobnie jak w słynnym dramacie Szekspira, są w nim luki i ledwie naszkicowane portrety pewnych bohaterów (tak jak np. Fortynbrasa w „Hamlecie”).


Wielcy twórcy teatralni czasem są skłonni wystawić się na ryzyko porażki, szukając nowych środków wyrazu. „Hamlet. Komentarz”, nowy spektakl Teatru Pieśń Kozła, utwierdził mnie w przekonaniu, że warto podążać tą drogą. Cieszę się, że jego członkowie eksperymentują. Zwłaszcza, że za eksperyment można uznać samego „Hamleta” (mam na myśli sprawy techniczne, np. eksperymenty z pauzą w środku wiersza). Nie mogę się doczekać, czym mnie zaskoczą i zaintrygują następnym razem.

Najbliższe przedstawienia:

Listopad:

Reklama

03.11.2017, godz. 19.30, Teatr Pieśń Kozła,Wrocław, ul. Purkyniego 1,


04.11.2017, godz. 19.30, Teatr Pieśń Kozła,Wrocław, ul. Purkyniego 1,


05.11.2017, godz. 19.30, Teatr Pieśń Kozła,Wrocław, ul. Purkyniego 1,


06.11.2017, godz. 19.30, Teatr Pieśń Kozła,Wrocław, ul. Purkyniego 1,

Grudzień:

06.12.2017, godz. 19.30, Centrum Technologii Audiowizualnych, studio im. Z. Cybulskiego, Wrocław, ul. Wystawowa 1,


07.12.2017, godz. 19.30, Centrum Technologii Audiowizualnych, studio im. Z. Cybulskiego, Wrocław, ul. Wystawowa 1,

Bilety kosztują 70 zł (normalny) i 45 zł (ulgowy).

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości