Reklama

Ślęza deklasuje w hicie kolejki! [RELACJA]

08/01/2017 11:29

Wielki mecz i wielkie zwycięstwo koszykarek Ślęzy! W spotkaniu 14. kolejki Basket Ligi Kobiet wrocławianki pokonały na wyjeździe mistrza Polski i uczestnika Euroligi, zespół Wisły Can-Pack Kraków 71:55. To było bezdyskusyjne zwycięstwo. W pewnym momencie żółto-czerwone prowadziły różnicą aż 27 punktów!

I choć Ślęza nie była bez szans w starciu z Wisłą Can-Pack, to rozmiary jej zwycięstwa dla wielu są olbrzymim zaskoczeniem. Krakowianki niewiele miały do powiedzenia w starciu z zespołem trenera Arkadiusza Rusina. 1KS zdominował to spotkanie, przerywając serię 11 zwycięstw z rzędu mistrzyń Polski. Imponująca była przede wszystkim przewaga wrocławianek w strefie podkoszowej, gdzie zaliczyły 13 zbiórek w ataku.

Pięć zawodniczek Ślęzy zdobyło 10 lub więcej punktów. Świetne zawody rozegrała Agnieszka Kaczmarczyk, która nie tylko trafiała z dystansu, ale też z łatwością ogrywała w grze jeden na jeden choćby Ewelinę Kobryn, najlepszą polska koszykarkę ostatnich lat, mistrzynię ligi WNBA. Nad odpowiednim tempem akcji wrocławianek jak zwykle czuwała Sharnee Zoll-Norman, która zaliczyła aż 13 asyst. Pod koszem wiele dobrego dała zespołowi Agnieszka Majewska, autorka dziewięciu zbiórek i dwóch bloków. Sprytem pod atakowaną obręczą wykazała się Marissa Kastanek, zapisują na swoim koncie pięć ofensywnych zbiórek.

Jak zwykle jednak kluczem do zwycięstwa była gra w obronie. Ślęza bardzo dobrze zneutralizowała wszystkie atuty wiślaczek. Ewelina Kobryn, choć zdobyła najwięcej punktów dla swojego zespołu, trafiała z gry z zaledwie 33-procentową skutecznością. Tylko jedną „trójką” (na sześć prób) popisała się Meighan Simmons, świetna zawodniczka obwodowa. Mocno starała się Vanessa Gidden, która w tym tygodniu wzmocniła Wisłę Can-Pack, ale wielkiej krzywdy wrocławiankom nie wyrządziła.

Ślęza konsekwentnie budowała swoją przewagę od samego początku. Na koniec trzeciej kwarty było aż 64:37 dla żółto-czerwonych. Miejscowi kibice byli w szoku. To był czas dla około 20-osobowej grupy fanów z Wrocławia, których w hali przy ul. Reymonta słychać było bardzo głośno.

Błędy w grze Ślęzy pojawiły się dopiero w czwartej kwarcie, a było to wynikiem także rozprężenia, które wkradło się w szeregi wrocławianek. Wisła Can-Pack odrobiła część strat, ale zwycięstwo przyjezdnych i tak było bardzo efektowne. Pozwoliło ono zbliżyć się do prowadzącej w tabeli drużynie z Krakowa na jeden punkt. Co istotne, Ślęza ma lepszy bilans dwumeczu, co może mieć znaczenia na koniec sezonu zasadniczego.

Kolejnym rywalem wrocławianek będzie Pszczółka-Polski Cukier AZS-UMCS Lublin. Spotkanie odbędzie się w sobotę (14 stycznia) o godz. 17:00 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim. Bilety w cenie 10 i 5 zł można kupować w serwisie www.biletin.pl.

Wisła Can-Pack Kraków - Ślęza Wrocław 55:71 (13:19, 13:23, 11:22, 18:7)
Wisła: Kobryn 13 (1), Gidden 12, Simmons 11 (1), Morrison 8, Szott-Hejmej 5 (1), Ben Abdelkader 5 (1), Ygueravide 1, Szumełda-Krzycka 0.
Ślęza: Kaczmarczyk 21 (3), Kastanek 13 (3), Skobel 11 (2), Rymarenko 10 (2), Zoll-Norman 10, Majewska 4, Greene 2, Śnieżek 0, Sklepowicz 0.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości