Wrocławska Solidarność już jakiś czas temu poinformowała o zawiązaniu regionalnego komitetu strajkowego w związku z sytuacją w Teatrze Polskim. Związkowcy bronią Cezarego Morawskiego przed zwolnieniem, zaznaczając jednocześnie, że przeciwnicy nowego dyrektora to „nieliczna cześć zespołu aktorskiego”, która nie szanuje woli większości załogi.
Działacze NSZZ Solidarność 13 lutego podjęli uchwałę, w której nie zgadzają się na odwołanie Cezarego Morawskiego z funkcji dyrektora Teatru Polskiego. Związkowcy uważają, że zarząd województwa dolnośląskiego nie ma podstaw do odwołania szefa placówki wyłonionego w konkursie.
Zdaniem teatralnej Solidarności, odwołania Morawskiego chce grupa aktorów, która zaczęła protestować przeciwko nowemu dyrektorowi, jeszcze zanim ten objął swoje stanowisko. – Część aktorów już pierwszego dnia odmówił gry w nowych realizacja. W teatrze nastąpiła też plaga zwolnień lekarskich branych po to, aby utrudnić pracę nowemu dyrektorowi. Przez te działania trzeba było odwołać 20, a może i więcej spektakli – mówił w połowie lutego Stanisław Melski, jeden z aktorów Teatru Polskiego, który broni obecnego dyrektora.
W zakładowym referendum przeprowadzonym przez Solidarność wyszło, że 102 ze 169 pracowników placówki akceptuje nowego szefa. Związkowcy, przytaczając wynik referendum, domagają się, by władze województwa wycofały się z decyzji o odwołaniu dyrektora.
Pracownicy Teatru Polskiego zrzeszeni w Solidarności ogłaszając decyzję o powołaniu komitetu strajkowego mówili, że rozważają zastosowanie wszelkich przewidzianych prawem metod protestu. Jednym z tych elementów jest petycja do marszałka województwa dolnośląskiego.
– My, niżej podpisani Obywatele, żądamy honorowania wyników konkursu na dyrektora Teatru Polskiego, a tym samym dania możliwości normalnego funkcjonowania zespołowi teatru przygotowującego na marzec premiery kilku przedstawień teatralnych. Zwracamy się do Pana i Zarządu Województwa Dolnośląskiego, by nie ulegał szantażowi małej grupy ludzi, dla której nie liczy się dobro wspólne, a jedynie własny interes. Chcemy wierzyć, że weźmie Pan poważnie pod uwagę te społeczne, obywatelskie głosy – czytamy w treści apelu.
Z wiązkowcy w dokumencie przytoczyli też ostatnie wydarzenia z Teatru Powszechnego w Warszawie. – Mające tam miejsce profanacje symboli religijnych (krzyża i postaci św. Jana Pawła II) i narodowych (flagi) oraz nawoływania do popełnienia mordu na polityku, nie mają w naszym mniemaniu nic wspólnego ze sztuką. To po prostu karczemne wybryki ludzi chcących zdobyć popularność i zaistnieć poprzez skandal – piszą w liście do marszałka i zaznaczają, że podobne sytuacje miały miejsce we Wrocławiu, gdy dyrektorem Teatru Polskiego był Krzysztof Mieszkowski .
Petycję Solidarności można podpisać m.in. w Internecie. Elektroniczną wersję petycji od zeszłego piątku podpisały 553 osoby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze