Tajemnicze kręgi znów pojawiły się około 2 nad ranem na niebie m.in. nad Wrocławiem. Widać je było także z innych miejsc w Polsce i w Europie. Zobacz zdjęcia zrobione przez internautów!
Kosmiczny wir to efekt startu rakiety Falcon 9 z misją Transporter-14, który został przełożony z niedzieli 22 czerwca o godzinie 23.18 naszego czasu na tę samą porę na poniedziałek, 23 czerwca. Za przyczynę przesunięcia podano wówczas niekorzystne warunki pogodowe. - Przelot drugiego stopnia Falcona 9 i zrzut paliwa był w Polsce dużo słabszy, niż się spodziewałem. Ale za to na zachodzie Europy widok był niczego sobie - tak przelot Falcona podsumował dzisiaj Karol Wójcicki, autor fanpage "Z głową w gwiazdach". Zjawisko to około 2 nad ranem zaobserwowali również mieszkańcy Wrocławia.
Wir nie jest żadnym zagrożeniem ani zanieczyszczeniem. Obracająca się rakieta wypuszcza paliwo w próżni na wysokości ok. 500 km nad ziemią – rozpraszając się, tworzy ono charakterystyczną spiralę. Podświetlona przez Słońce (które będzie wtedy ~14° pod horyzontem), wygląda jak mglista, rotująca galaktyka na tle ciemniejącego nieba - zaznacza Karol Wójcicki.
Reklama
Jak tworzy się kosmiczny wir? - Jeśli rakieta obraca się wokół własnej osi (co jest często celowe, by ustabilizować lot), wypuszczane z dysz paliwo układa się w kształt spirali lub wiru, przypominający świetlistą galaktykę. Taka chmura, podświetlona przez Słońce znajdujące się jeszcze pod horyzontem, może wyglądać naprawdę spektakularnie – jak świetlisty wir wirujący na tle ciemniejącego nieba - opisuje Karol Wójcicki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze