Reklama

Temat Tygodnia: „Zielone koperty” dla Vozilli są niezgodne z prawem [KOMENTARZE]

06/06/2018 16:02

We wtorek wrocławski sąd orzekł, że „zielone koperty”, czyli miejsca parkingowe, które wrocławski magistrat zarezerwował dla samochodów z wypożyczalni Vozilla, są źle oznakowane. Zgodnie z wyrokiem sądu rejonowego straż miejska nie miała więc podstaw do ukarania kierowcy, który w ubiegłym roku zajął jedno z takich miejscy przy ul. Łaciarskiej. O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy wrocławskich polityków.

Marcin Krzyżanowski, Prawo i Sprawiedliwość


Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak od samego początku wskazywał, że tzw. zielone koperty są umieszczane niezgodnie z prawem. Tłem dla znaków poziomych może być tylko tło nawierzchni. Nie można, zatem malować wnętrza kopert na zielono, różowo czy w innych kolorach. Prezydent Wrocławia wraz ze współpracownikami uważali inaczej, upierając się przy swoim zdaniu, że znaki można malować, jak się chce. Na efekty nie trzeba było długo czekać, a konsekwencje tej decyzji widać gołym okiem. Nielegalne znaki, procesy sądowe, niesłusznie karani mandatami mieszkańcy Wrocławia – to tylko kilka przykładów chaosu, który powstał w wyniku uporu ratusza.

Reklama

Zmarnowano również publiczne pieniądze, które trzeba było wydać na wymalowanie znaków. Nie jestem zwolennikiem rezerwowania miejsc parkingowych dla użytkowników wypożyczalni aut elektrycznych, zwłaszcza w centrum Wrocławia. To kolejne rozwiązanie, które dzieli mieszkańców, uprzywilejowuje jednych kosztem drugich. Zabranie 200 miejsc parkingowych w centrum odczuwa każdy, kto w poszukiwaniu miejsca parkingowego, przemierza kolejne okrążenia wokół rynku.


Robert Grzechnik, partia Wolność


Namalowaniem zielonych kopert zajęliśmy się, wraz z Pawłem Przystawą, tak naprawdę, jedyni we Wrocławiu (wojewoda wydał tylko opinię i jej nie egzekwował). Już w listopadzie zeszłego roku pisałem, że urzędnicy próbowali zawłaszczyć 200 ogólnodostępnych miejsc parkingowych, na rzecz miejskiej wypożyczalni samochodów. Na szczęście kolejny raz dali popis swoich kompetencji, nie potrafiąc namalować istniejących w kodeksie ruchu drogowego znaków. Niestety te malowidła kosztowały nas 35 tys zł (zapytaliśmy o to Urząd Miasta) i nikt do tej pory nie odpowiedział, za zmarnowanie publicznych pieniędzy. Jakby tego było mało, wrocławska straż miejska (która powinna stać na straży prawa), karała kierowców za parkowanie na nieistniejących znakach. To postępowanie zgłosiłem do rzecznika Praw Obywatelskich. Niestety RPO umył ręce i przyjął, że wyjaśnienia otrzymane od straży miejskiej (mówiące, że zielone koperty to znaki drogowe), są prawdziwe.

Reklama

Wczorajszy wyrok sądu pokazał, że mieliśmy rację, że Wrocławscy urzędnicy nie potrafili namalować istniejących znaków, a straż miejska (pod której likwidacją zbieramy obecnie podpisy), karała za parkowanie na nieistniejących znakach!


Sprawa ma jeszcze drugi aspekt, miasto powinno dbać o uczciwą konkurencję, a podopieczni pana Dutkiewicza, dając swojej wypożyczalni 200 miejsc parkingowych, sprawiają, że jest ona uprzywilejowana w stosunku do innych wypożyczalni. Takie zachowanie moim zdaniem jest niedopuszczalne, dlatego koperty powinny zniknąć z wrocławskich ulic.

Reklama

Paweł Pomian, partia Zieloni


Wyrok sądu jest jasny. Jeśli oznakowanie poziome jest niezgodne z przepisami, to kierowcy nie powinni być karani za niestosowanie się do niego. Miasto powinno najpierw przystosować oznakowanie do obowiązującego prawa.


Kwestią otwartą pozostaje pytanie, czy kierowcy samochodów elektrycznych powinni być na uprzywilejowanej pozycji? W centrum mamy przede wszystkim problem z brakiem miejsca, korkami i chaosem komunikacyjnym, a wszystkie samochody zajmują niemal tyle samo miejsca.

Reklama

Pierwsza w kraju Miejska Wypożyczalnia Samochodów Elektrycznych jest natomiast ciekawym projektem i warto stawiać na rozwój elektromobilności, szczególnie w kierunku poprawy jakości powietrza tego, którym oddychamy idąc ulicą, czy jadąc rowerem.


Z biegiem czasu mam nadzieję, uda się pokonać barierę cenową samochodów tego typu i wprowadzić elektroniczne pojazdy na szerszą skalę, również w komunikacji publicznej. Pamiętajmy, że istotne jest też z czego produkujemy naszą energię – powinniśmy stawiać w szerszej perspektywie na jej odnawialne źródła.

Reklama

Iwo Matecki, Kukiz’15


Wyrok podsumuję krótko. Miasto, które zarządza miliardami złotych w imieniu podatników, nie potrafi zająć się tak błahą sprawą. Aż strach pomyśleć, co dzieje się w sprawach, które nie są tak oczywiste, jak nieistniejące znaki drogowe.


prof. Wojciech Browarny, partia Razem


Wrocławski sąd orzekł, że nie można karać kierowców, którzy parkują na „zielonych kopertach” przeznaczonych dla aut miejskiej wypożyczalni. Taka jest litera prawa. Dopóki jeszcze mamy niezawisłe sądy, straż miejska nie powinna podważać ich orzeczeń.

Reklama

Problem leży po stronie władz miasta, a nie wymiaru sprawiedliwości. We Wrocławiu trzeba całościowo uporządkować zasady parkowania. Kwestia „zielonych kopert” to tylko czubek góry lodowej. Kilometry chodników przeznaczonych dla pieszych są blokowane przez auta. Szukając darmowego parkingu, kierowcy rozjeżdżają trawniki, zajmują dojścia do budynków lub okupują ścieżki rowerowe.


Takie zachowania musimy wyeliminować. Ale kierowcom trzeba stworzyć alternatywę. We Wrocławiu potrzebujemy nowych parkingów, proporcjonalnie i funkcjonalnie zlokalizowanych w przestrzeni miasta, z których pieszo w ok. 15 minut można by dojść do mieszkania, miejsca pracy lub ważnych instytucji. Szerokie ulice, a nie brakuje ich w naszym mieście, można zamienić w aleje z drzewami i wydzielonymi wzdłuż chodników miejscami do parkowania. Nieco zwężonym pasem jezdni kierowcy będą jeździć ostrożniej i bezpieczniej. Tak to działa w wielu europejskich miastach.

Reklama

Jestem kierowcą od 30 lat, ale poza tym jestem pieszym i rowerzystą. Na ulicach Wrocławia stoję w korkach i długo szukam legalnego parkingu albo – gdy poruszam się po chodniku lub ścieżką rowerową – muszę przeciskać się między autami. Malowanie „zielonych kopert” i wystawianie mandatów nie rozwiąże tego problemu. Zamiast wadzić się z sądem, Wrocław powinien zająć się cywilizowaniem przestrzeni postojowej. Ulice i chodniki miasta nie są miejscem dla „wolnej amerykanki”.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości