Niespiesznie, choć nieubłaganie trwający we Wrocławiu festiwal filmowy zbliża się ku końcowi. Zanim jednak stolica Dolnego Śląska pożegna 11. edycję imprezy na horyzoncie pojawi się „Wilk”. Niezwykły muzyczno-plastyczno-filmowy performance Mariusza Wilczyńskiego już jutro w Arsenale.
Kto z wrocławskich „kulturożerców” był na zeszłorocznym „Męskim Graniu” lub przy innej okazji zetknął się z wyjątkowym spektaklem „Wilka” i towarzyszących mu muzyków, ten doskonale rozumie na czym polega jego magia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze