Reklama

W dawnym sklepie w centrum Wrocławia mieszka dziś 50 bezdomnych

11/02/2025 09:48

Przed laty był tu osiedlowy supersam Ul. Teraz w pawilonie przy ul. Gajowickiej działa ogrzewalnia dla bezdomnych. Jest czynna zimą. W czasie największych mrozów, nocuje tu nawet 50 osób. Ale można tu nie tylko spać. Można po prostu się ogrzać albo zjeść coś ciepłego. Zobaczcie, jak to miejsce wygląda w środku.

KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA

Wrocławska ogrzewalnia przy Gajowickiej działa już od kilkunastu lat. Funkcjonuje co roku od późnej jesieni do wczesnej wiosny. Przychodzą tu wrocławianie, za którymi często kryją się trudne doświadczenia. Choroby, uzależnienia, bezrobocie - to tylko kilka z nich. Ogrzewalnia św. Brata Alberta to placówka interwencyjna. Co to znaczy? Trafiają tam przede wszystkim ludzie przywiezieni po interwencji służb - policji, straży miejskiej czy pogotowia, najczęściej wyziębieni, skrajnie zaniedbani, w ciągu alkoholowym. W ogrzewalni mogą liczyć na dach nad głową, nim trafią pod opiekę do noclegowni i schronisk.

Co robić, gdy osobiście znamy lub po prostu widzimy gdzieś bezdomnego, który zimą nie ma dachu nad głową? Najlepiej jak najszybciej powiadomić odpowiednie służby, choćby straż miejską czy pracowników ośrodka pomocy społecznej albo organizacji pozarządowej zajmującej się osobami bezdomnymi. Różne placówki, takie jak schroniska, noclegownie, można wspierać również materialnie, np. poprzez zbiórki odzieży, sprzętu AGD czy artykułów higienicznych. Najlepiej jednak wcześniej upewnić się, jakie produkty są aktualnie najbardziej potrzebne. Przed udziałem w jakiejkolwiek zbiórce warto zweryfikować ją z organizatorami. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/02/2025 10:04
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Beago 2025-02-12 14:08:19

    Ta ogrzewalnia miała być w tym miejscu tylko na chwilę. Tak pierwotnie zapewniała Dyrektorka MOPS. Współczuję osobom, które muszą z niej korzystać, ale niestety tylko przez pierwsze dwa lata jej funkcjonowania mieszkańcy pobliskiego czteropiętrowego budynku mieli względny spokój. Potem bezdomni - nie przyjęci do ogrzewalni z jakichś powodów (najczęściej bycia pod wpływem alkoholu) albo nie chcący tam się udać - zaczęli włamywać się na klatki schodowe i nocować pod drzwiami mieszkańców, urządzali też sobie libacje alkoholowe na klatkach schodowych. W ten sposób coraz trudniej było znaleźć najemców na mieszkania w tym bloku, a wiele osób się stamtąd po prostu wyprowadziło. Czy tworzenie takich miejsc w centrum osiedla mieszkaniowego to dobry pomysł? Nie uważam, też już tam nie mieszkam. Pomoc potrzebującym nie może odbywać się kosztem spokoju i bezpieczeństwa pozostałych mieszkańców miasta...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości