Reklama

Wirtualny spacer po Gross-Rosen w 3D. Przygotowują go naukowcy z Politechniki Wrocławskiej

25/11/2020 11:54

Wciąż zamknięte są instytucje kultury i w związku z tym wiele inicjatyw przeniosło się do internetu. Za sprawą naukowców z Politechniki Wrocławskiej chętni już wkrótce będą się mogli wybrać na wirtualny spacer po Gross-Rosen, byłym obozie z czasów II wojny światowej. Powstanie też jego makieta 3D dla osób niewidomych i niedowidzących.

– Mamy pandemię, muzeum jest zamknięte i przeżywamy dość trudny czas – nie ukrywa Elżbieta Kopeć z Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy na Dolnym Śląsku. I dodaje, że w związku z tym chcieliby po nowym roku udostępnić na swojej stronie wirtualny spacer. Pomogą w tym naukowcy z Politechniki Wrocławskiej. – Skoro ludzie nie mogą nas odwiedzić, to niech przynajmniej zwiedzą obóz wirtualnie – wyjaśnia Kopeć.

Dzięki pracy dr. inż. Damiana Kaszy i dr. inż. Jarosława Wajsa z Wydziału Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii będzie można obejrzeć m.in. bramę wjazdową do obozu, krzyż, kantynę SS, ścianę pamięci i barak nr 7, który został odtworzony w całości.

– Przygotowaliśmy dane inwentaryzacyjne całego muzeum wraz z kamieniołomem, który znajduje się obok – mówi dr inż. Damian Kasza. – Zeskanowaliśmy cały teren byłego obozu i wkrótce dostarczymy naszą pracę wraz z modelem powierzchni terenu i modelami 3D, które będzie można wykorzystać do stworzenia makiety nie tylko dla osób niewidzących i niedowidzących, lecz także z problemami w poruszaniu się – podkreśla.

Do pomiarów naukowcy wykorzystali technologię mobilnego skanowania laserowego, która dostępna jest w Laboratorium Technik Modelowania w Górnictwie. Taka technika wykorzystuje skaner laserowy zintegrowany z odbiornikami GPS i jednostką inercyjną, a wszystko jest zamontowane na samochodzie terenowym.


– Dzięki technice mobilnego skanowania mogliśmy wjechać w każde miejsce w muzeum i do kamieniołomu. Finalna chmura miliardów punktów, na podstawie której powstanie model byłego obozu, została wykonana bardzo szybko, bo w dwa dni – opowiada dr inż. Jarosław Wajs.

Reklama

Sam pomiar odbywa się podczas jazdy. Głowica nad samochodem rotuje w pełnym zakresie 360 st. Jeśli samochód jedzie wolniej, pomiar jest dużo dokładniejszy, gęstszy ale bywają takie pomiary, które wykonuje się również przy dużej prędkości.


Wizualizacje projektu można zobaczyć tutaj.


– Po byłym obozie jeździliśmy średnio 20 km/h. Skanowaliśmy również metodą stop-and-go – tłumaczy dr inż. Jarosław Wajs. – Przy modelowaniu, jakie miało miejsce w Gross-Rosen, to wystarczająca prędkość, ale dokonujemy też innych pomiarów i wtedy możemy jechać szybciej. Na A4 skanowaliśmy asfalt przy prędkości 100 km/h. Pomiary są wtedy mniej dokładne, a linie pomiarowe oddalone od siebie o 10-15 cm, ale to wystarcza do innych celów – powiedział naukowiec.


mh/materiały prasowe

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości