Metropolita Józef Kupny mianował pierwszego w archidiecezji wrocławskiej jałmużnika. Ma się zajmować pomocą ubogim, podobnie jak jałmużnik papieski w Watykanie.
Swojego jałmużnika miało dotąd tylko kilka diecezji w Polsce. We Wrocławiu to zupełnie nowa funkcja. Co ciekawe, arcybiskup Józef Kupny nie powierzył jej księdzu, a osobie świeckiej - został nim Paweł Trawka z Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.
- W moim imieniu pochyli się on nad ubogimi, potrzebującymi, nad ludzką biedą. Cieszę się, że to pan Paweł, który ma wielkie serce i nie boi się nowych wyzwań, co pokazuje swoją codzienną pracą. Ta nominacja była dla mnie bardzo naturalna - zapowiedział w niedzielę abp. Józef Kupny. Dodał, że mianowanie jałmużnika to jeden z efektów trwającego Synodu Archidiecezji Wrocławskiej.
- Jałmużnik biskupi podejmie zadania dotyczące realnej pomocy ubogim przez ludzi Kościoła. Będzie inicjował i koordynował na różnych poziomach współpracę w zakresie działalności charytatywnej w diecezji, np. z różnymi organizacjami, czy wspólnotami - zapowiedziała wrocławska kuria.
Funkcja jałmużnika od XVIII wieku istniej w Watykanie. Papież Franciszek na swojego jałmużnika w 2013 roku powołał Polaka - funkcję tę sprawuje kardynał Konrad Krajewski. Jest on nawet wymieniany przez niektórych komentatorów jako możliwy następca Franciszka. Zasłynął wieloma dobroczynnymi akcjami, a media okrzyknęły go Robin Hoodem papieża po tym, gdy przed kilkoma laty zerwał plomby z liczników energetycznych w rzymskiej kamienicy zamieszkiwanej przez setki ubogich ludzi. Ich zaległe rachunki przekroczyły równowartość miliona złotych. Konrad Krajewski ogłosił, że odtąd to Watykan będzie pokrywał rachunki za prąd za mieszkańców budynku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze