Powołanie Centrum Formacji i Misji, obowiązkowe rady parafialne, nowa troska o ubogich, większa rola świeckich i mocny nacisk na misję – tak w skrócie można opisać plany zmian, które niesie dokument końcowy II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej. To nie jest tylko zbiór pobożnych deklaracji, ale mapa drogowa na najbliższe lata.
Oficjalne zakończenie synodu odbędzie się 24 maja o godz. 14.30 w katedrze wrocławskiej. Zanim jednak metropolita abp Józef Kupny podpisze dokument końcowy, w Muzeum Archidiecezjalnym odbyła się konferencja prasowa podsumowująca trzy lata prac. Uczestniczyli w niej wszyscy biskupi wrocławscy, osoby konsekrowane i świeccy zaangażowani w synod.
Był to drugi synod Kościoła wrocławskiego po wojnie i 60. w całej historii diecezji. Bp Jacek Kiciński, przewodniczący komisji głównej synodu, nazwał ten czas „swoistymi trzyletnimi rekolekcjami”: - Celem było nasze nawrócenie oraz odnowa życia Kościoła zarówno w przestrzeni parafialnej, jak i diecezjalnej. Czasy się zmieniają i synod zaowocował konkretnymi decyzjami, ponieważ staraliśmy się odczytywać znaki czasu - podkreślił.
Dokument jak konstytucja
Sekretarz generalna synodu Adriana Kwiatkowska zwróciła uwagę, że dokument końcowy powstawał przez trzy lata, a jego „autorów” – świeckich i duchownych – było około dwóch tysięcy. Liczy 14 rozdziałów i – jak dodaje – „pokazuje, jak zmieniać myślenie oraz wprowadzać potrzebne rozwiązania w Kościele”. Chodzi o przemianę, która ma prowadzić „od osamotnienia w ławce kościelnej do Kościoła, w którym znamy swoje twarze i imiona”.
Całość porządkują trzy słowa-klucze: komunia, formacja i misja.
Rady i programy
Jedną z najważniejszych nowości są obowiązkowe rady parafialne. W każdej parafii archidiecezji mają powstać rada duszpasterska i rada ekonomiczna. Na poziomie dekanatów także powstaną rady, a na poziomie diecezji – siedem rad tematycznych. - Ich zadaniem będzie wspólne rozeznawanie tego, co najlepsze dla wspólnoty - wyjaśniła Adriana Kwiatkowska.
Synod kładzie też nacisk na tworzenie spójnych programów duszpasterskich – na poziomie diecezji i parafii – tak, by zapewnić zrównoważony rozwój wszystkim wspólnotom. Celem jest odejście od modelu, w którym parafia bywa miejscem „świadczenia usług religijnych”, a świeccy są tylko widzami. - Synod zapoczątkował zmianę myślenia o parafii – nie jako o miejscu świadczenia usług, ale jako o wspólnocie, za którą wszyscy są odpowiedzialni - podkreśla Patrycja Franczyk z komisji „Christus Vivit”.
Centrum Formacji i Misji oraz nowa kuria
Synod nie zatrzymuje się na poziomie parafii. Ostatni rozdział dokumentu mówi o reorganizacji kurii wrocławskiej: powstaniu nowych wydziałów i jednostek, które będą wspierać zmiany. Najważniejszym narzędziem ma być nowe Centrum Formacji i Misji.
- Synod tworzy kulturę – nowy sposób bycia i działania. To będzie proces wymagający cierpliwości. Chcemy zachować to, co dobre, a jednocześnie szukać tego, co nowe i lepsze – mówił bp Maciej Małyga. Zapowiada, że Centrum Formacji i Misji będzie realizować zadania zapisane w dokumencie końcowym, a współtworzyć je mają duchowni i świeccy. Celem jest „rozpalanie serc wiernych, aby wspierali proboszczów i wikariuszy oraz poczuli się współodpowiedzialni za swoje wspólnoty parafialne”.
Wśród innych konkretnych rozwiązań wymienia się m.in. powołanie zespołu ds. opieki nad osobami ubogimi i potrzebującymi, a także nową strategię komunikacji: odnowioną stronę internetową archidiecezji, lepszy przepływ informacji i skuteczniejszy dialog zarówno wewnątrz Kościoła, jak i na zewnątrz.
Kultura wspólnego rozeznawania
Nie chodzi tylko o struktury. Tomasz Piechnik, uczestnik prac synodu, zwraca uwagę na rodzącą się nową „kulturę wspólnego rozeznawania”. - Synod był dla mnie bardzo bogatym czasem. Rozważaliśmy słowo Boże i pytaliśmy, co Duch Święty mówi do Kościoła lokalnego. Piękne okazało się to, że świeccy razem z proboszczami i wikariuszami potrafili usiąść wspólnie nad Pismem Świętym – przekazał.
Jego zdaniem, synodalność wprowadza wszystkich członków Kościoła – biskupów, księży i świeckich – w realną odpowiedzialność za wspólnotę. - Krzewimy współmisyjność. Każdy jest w Kościele potrzebny i przez każdego Duch Święty może przemawiać” – dodał.
„Dar Ducha Świętego” i siła społeczna wierzących
Metropolita wrocławski abp Józef Kupny określa końcowy dokument synodalny jako „dar Ducha Świętego”. - Mam nadzieję, że potrafimy wykorzystać ten dar, jakim był synod. To, co wspólnie wierni wypracowali. Wierzę, że będzie on owocował w życiu archidiecezji – przekazał. Podkreślił też, że synod był wydarzeniem religijnym, ale nie tylko. - Ten proces ma duży wymiar społeczny. Pokazał, że ludzie wierzący są olbrzymią siłą społeczną, zdolną kształtować rzeczywistość wokół nas. To rzesza ludzi, którzy deklarują wiarę i są w stanie przemieniać oblicze naszego życia społecznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze