Wprowadzony niedawno zakaz parkowania na Komedy i Kajdasza już wtedy był kością niezgody między mieszkańcami Jagodna, tymczasem urzędnicy planują wprowadzić całkowity zakaz parkowania na trzech kolejnych ulicach - Artemskiej, Kopycińskiego i Drabika. Trwają ostatnie prace nad projektem, które uwzględniają m.in. uwagi osiedlowych radnych - informuje miasto.
- W ostatnich dniach otrzymaliśmy od Rady Osiedla Jagodno pozytywną opinię z uwagami do przedstawionych rozwiązań. Zakłada ona m.in. wprowadzenie całkowitego zakazu parkowania na ulicach Drabika, Artemskiej i Kopycińskiego, co ZDiUM uwzględni w projekcie docelowej organizacji ruchu. W tej chwili trwają ostatnie prace nad projektem, które uwzględniają m.in. uwagi Rady Osiedla. Dokładamy wszelkich starań, aby projekt docelowej organizacji ruchu wdrożyć jak najszybciej - relacjonuje Joanna Urbańska-Jaworska z Urzędu Miejskiego Wrocławia. Kiedy dokładnie wprowazony zakaz miałby funkcjonować? Tego na razie nie wiadomo.
Warto dodać - znaki B-35, mówiące o zakazie postoju stoją od lutego tego roku wzdłuż Komedy i Kajdasza. Postój nie jest możliwy tam w godz. 6-18, kierowcy mają możliwość postoju jedynie do 15 minut w godz. 6-18. O zmiany mieszkańcy walczyli kilka lat, bo od 2017 roku. Jak widać nie rozwiązało to problemów z nieustającymi korkami. - Zatory potrafią czasem trwać do godziny, jeżeli byłaby potrzeba przejazdu służb, np. pogotowia czy straży pożarnej - jest to po prostu niemożliwe. Nie wspominając już o notorycznie niszczonym pasie zieleni, wielokrotnych otarciach samochodów, awanturach - informują nasi czytelnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zamiast wybudować parking lub przewidzieć miejsca przy budowie ulicy (wcześniej były tam pola uprawne, wiec miejsca do wyboru do koloru) to zakaz parkowania ????
Zrobili by parking to też by było źle, bo ludziom nie chciałoby się przejść kilkunastu metrów
Jakby każde osiedle nie było zamknięte płotem i byłby przejazd, to nie byłoby problemu. Tu jest główny problem tego osiedla. Wyspy osiedli z jednym wjazdem dla Wielmożnych Panów
Problemy tego osiedla są liczne. Pierwszy i główny, to że zaprojektowano za wąskie ulice, a za szerokie trawniki. Projektanci mieli obowiązek uwzględnić parkujące pojazdy, ale patodeweloperka i korupcja robią swoje. Deweloper bierze forsę i ucieka, a ludzie i magistrat będą się dekadami martwić, co dalej. Druga kwestia (czego w ogóle nie jestem w stanie pojąć), to dlaczego nie ustalono jednego kierunku jazdy? Takie rozwiązania funkcjonują na bardzo wielu osiedlach i sprawdzają się znakomicie. No ale widocznie komuś zależy na wiecznym niezadowoleniu mieszkańców. Głupota i zła wola aż walą po oczach, ale wciąż brak pomysłów i rozwiązań. Te doraźne i prowizoryczne środki w postaci czasowego zakazu parkowania niczego nie rozwiązują i są pudrowaniem trupa. Tylko poszerzenie jezdni kosztem trawników lub nakazanie ruchu jednokierunkowego rozwiązuje problem na trwale. Trzeciego wyjścia nie ma i jestem zdumiony, że biurwy tego nie widzą!
Zamiast wybudować parking lub przewidzieć miejsca przy budowie ulicy (wcześniej były tam pola uprawne, wiec miejsca do wyboru do koloru) to zakaz parkowania ????
Zrobili by parking to też by było źle, bo ludziom nie chciałoby się przejść kilkunastu metrów
Jakby każde osiedle nie było zamknięte płotem i byłby przejazd, to nie byłoby problemu. Tu jest główny problem tego osiedla. Wyspy osiedli z jednym wjazdem dla Wielmożnych Panów