Ponad stu mieszkańców bloków TBS z wrocławskiej Leśnicy spotkało się w niedzielę wieczorem, by sprzeciwić się zapowiedzianym przez zarząd miejskiej spółki potężnym podwyżkom czynszów i opłat za ogrzewanie. Ustalili, że będą protestować na Rynku i przed siedzibą TBS.
O potężnych podwyżkach we wrocławskim TBS piszemy od kilku dni. Od 1 marca drożeją tam opłaty za ogrzewanie, od 1 czerwca - czynsz. O ile konkretnie? - Przy 60 metrach kwadratowych podwyżka to prawie 600 złotych: 250 zł za opłaty, a 350 zł za czynsz - wyliczają mieszkańcy.
TBS podwyżki tłumaczy inflacją i wzrostem kosztów kredytów. - Prosimy o przyjęcie tej informacji z wyrozumiałością - pisze zarząd TBS w liście do mieszkańców. - Wiemy, że podwyżka stawki czynszu może być dla Państwa trudna. Podjęliśmy tę decyzję tylko dlatego, że wymusza to na nas sytuacja gospodarcza panująca w Polsce - czytamy. Dalej mowa jest o rosnących cenach w sklepach, droższych usługach remontowych, materiałach budowlanych i kredytach.
Jak pisaliśmy, rosnące koszty nie przeszkadzają miejskiej spółce w finansowaniu koszykarskiej drużyny Śląska Wrocław. Na dodatek TBS nie chce zdradzić, jak dużą sumę wykłada co miesiąc na wsparcie drużyny, zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa. Ta wiadomość jeszcze bardziej rozwścieczyła mieszkańców. Ci, którzy protestowali w niedzielę przed budynkami spółki zgodnie zapowiadali - wyższych rachunków płacić nie zamierzają.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze