Biorąc pod uwagę procentowy wzrost PKB w ostatnich 10 latach, stolica Dolnego Śląska rozwija się najszybciej spośród wszystkich dużych polskich miast. - Pod względem tempa rozwoju gospodarczego jesteśmy liderem w skali kraju - podkreślają urzędnicy. Wciąż jednak, analizując sytuację gospodarczą, zdecydowanie ustępujemy nie tylko Warszawie, ale też Poznaniowi.
W przeddzień Świąt Wielkanocnych magistrat pochwalił się najświeższymi danymi Eurostatu (europejskiego urzędu stastycznego), obrazującymi sytuację gospodarczą w największych polskich miastach. Dane te obejmują lata 2003-2010 i jak podkreśla prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz pokazują, że Wrocław pod względem przyrostu PKB rozwija się najdynamiczniej spośród głównych aglomeracji w Polsce.
- Świadczą one o tym, że przez minione 10 lat bardzo dużo się we Wrocławiu stało jeśli chodzi o rozwój gospodarczy - podkreśla Rafał Dutkiewicz.
Rzeczywiście, jeśli patrzeć na procenty, stolica Dolnego Śląska rozwija się najszybciej. Wzrost PKB per capita (czyli na mieszkańca) w latach 2003-2010 wyniósł 174,4 procent, wzrost PKB według parytetu siły nabywczej (czyli uwzględniający siłę nabywczą ludności) to 156,4 procent, a PKP per capita w relacji do średniego PKB w Unii Europejskiej wzrósł o 133,8 procent. I biorąc pod uwagę te trzy wskaźniki, żadne inne duże polskie miasto nie może się pochwalić lepszymi wynikami.
Patrząc jednak nie na procenty, ale na same liczby, tak kolorowo już nie jest. O tym, że pod względem PKB nie możemy konkurować z Warszawą, nikogo przekonywać specjalnie nie trzeba. Ale już Poznań to miasto, z którym Wrocław często się porównuje i rywalizuje. A analizując dane Eurostatu można dojść do wniosku, że przynajmniej pod względem gospodarczym do stolicy Wielkopolski brakuje nam jeszcze sporo.
W 2010 roku PKB per capita we Wrocławiu (w cenach bieżących) wyniosło 56461 złotych, w Poznaniu - 72664 złotych. We Wrocławiu PKB per capita wg parytetu siły nabywczej (w 2010 r.) to 23 300, w Poznaniu - 30000. A biorąc pod uwagę PKB w relacji do średniej unijnej, stolica Dolnego Śląska w 2010 roku znalazła się na poziomie Poznania z roku...2003. Dziesięć lat temu w stolicy Wielkopolski PKB na mieszkańca (według parytetu siły nabywczej) wynosiło bowiem 94 proc. średniej z UE (w 2010 było to już 122 proc.), a Wrocław w 2010 osiągnął 95 proc. średniej z 27 państw członkowskich.
Przypomnijmy, że kilka tygodni temu poznaliśmy wyniki raportu, który eksperci Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju działającego przy ONZ, przygotowali na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Zmierzyli oni rozwój społeczny naszego kraju na poziomie lokalnym i w ten sposób powstała mapa rozwoju społecznego Polski.
Wrocław znalazł się na 14 miejscu, a wyprzedziły nas nie tylko największe aglomeracje w kraju (Warszawa, Kraków czy Poznań), ale też m.in. Rzeszów, Białystok, Opole czy Olsztyn. Jesteśmy za to minimalnie lepsi od Gdańska, Siedlec i Lublina. Najlepiej żyje się zdecydowanie w stolicy, a także w okolicznych powiatach: piaseczyńskim i pruszkowskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze