Hotel, restauracje i muzeum poświęcone pamięci Żydów deportowanych z Wrocławia powstaną w gmachu wrocławskiego Dworca Nadodrze. To efekt porozumienia między deweloperem, a konserwatorem zabytków. Prywatny właściciel dworca planował wybudowanie obok niego jeszcze drugiego budynku, ale nie dostał na to zgody konserwatora.
- Prowadziliśmy bardzo burzliwe negocjacje, ale w końcu udało się wypracować pewne warunki. W środku zajdą niewielkie zmiany, ścianki działowe zostaną zburzone, na dachu pojawi się fotowoltaika, zostaną wzmocnione stropy i zachowane wartościowe elementy. Konserwacji zostanie poddana elewacja, poddasze zostanie zaadaptowane - wylicza w rozmowie z portalem TuWroclaw.com Daniel Gibski, wojewódzki konserwator zabytków.
KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA
- Chcemy stworzyć miejsce centrotwórcze: otwarte, wielofunkcyjne, tętniące życiem, w którym historia spotyka się z nowoczesnością. W ramach projektu planujemy w tum miejscu hotel, muzeum oddające hołd historii obiektu i regionu, a także przestrzenie gastronomiczne i rekreacyjne, które będą dostępne zarówno dla mieszkańców, jak i odwiedzających - zapowiada Dominik Leszczyński z DL Invest Group. To katowicka spółka, która przed trzema laty za 15 mln zł kupiła Dworzec Nadodrze od kolei.
Pierwotnie firma planowała rozbudowę kompleksu. Obok zabytkowego gmachu dworca chciała budować nowy budynek. - Nie ma na to zgody. Zasłoniłby zabytkową elewację - tłumaczy Daniel Gibski. Inwestor chciał też, aby dworzec był jedną dużą przestrzenią, tzw. open space, bez podziałów na pomieszczenia. - Nie zgodziliśmy się na takie rozwiązanie. Będzie tam kilka takich pomieszczeń, ale chodzi o to, aby zachować pierwotny układ ze środkowymi korytarzami, czy nawet gabinetem dyrektora - podkreśla wojewódzki konserwator zabytków.
Tak miał wyglądać nowy budynek przy Dworcu Nadodrze. Dziś wiadomo, że nie powstanie. fot. wizualizacja inwestora 
Muzeum, które powstanie w budynku dworca ma być poświęcone "pamięci Żydów, którzy w czasie II wojny światowej byli deportowani z Wrocławia" - zdradził nam inwestor. - Projekt ten będzie realizowany w pełnym porozumieniu z konserwatorem zabytków oraz organizacjami, które mogą objąć ten projekt swoim patronatem. Finalna forma muzeum, w tym jego lokalizacja, funkcje oraz szczegóły dotyczące ekspozycji, będą uzależnione od uzgodnień z konserwatorem - zapowiada DL Invest Group. Wybór miejsca nie jest przypadkowy, bo właśnie w okolicach dzisiejszego Dworca Nadodrze i pobliskiego placu Strzeleckiego funkcjonował jeden z dwóch punktów zbiorczych, w których Żydzi mieszkający w Breslau mieli czekać na deportację. Stąd byli wywożeni do nazistowskich obozów, m.in. do Auschwitz i na Majdanek. Pierwsze deportacje wrocławskich Żydów miały miejsce właśnie pod koniec 1941 roku, ostatnie - na początku 1944 roku
Pozwolenie konserwatorskie na rewitalizację Dworca Nadodrze zostało już wydane. Teraz inwestor będzie mógł starać się o pozwolenie na rozpoczęcie prac budowlanych. Z informacji przekazanych przez inwestora wynika, że robotnicy mogliby się tu pojawić na początku 2026 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kiedy Wrocław będzie miał zatwierdzony styl architektoniczny miasta - jak to jest w innych miastach Europy? Teraz wolna amerykanka - mydło i powidło przy pięknych kamienicach, które zostały odbudowane po wojnie z zachowaniem ich pierwotnego wyglądu. Na Wyspie Piaskowej stoi teraz proteza architektoniczna - wstyd. W wielu miejsca centrum miedzy pięknymi kamienicami wstawiono badziewie architektoniczne. Ale to jest rola Sejmu i posłów. Czy mamy być zacofanym zaściankiem Europy, skansenem ? Architekturę miast tworzą teraz developerzy, którym architekt miejski pozwala na "badziewie na poziomie technikum budowlanego" . Każde miasto w Europie ma swój styl i dba o jego zachowanie. Dawniej gospodarze miast ściągali wybitnych architektów dla rozbudowy i w Polsce widać ich resztki. Przed wiekami byli architekci - teraz są "kopiarze". Nie potrafią projektować z zachowaniem układu budynków dla zachowania przewietrzania miasta. W komputerze są gotowe programy , więc kopiuj - wklej, Nie mają i nie znają podstaw projektowania szaty zewnętrznej - w środku może być stodoła, bo tak sobie życzy inwestor. Obok stylowego budynku stawiają protezę architektoniczną - mnóstwo ich mamy we Wrocławiu. Żal ściska
A co z pamięcią o Niemcach wysiedlonych z Breslau? Mój dziadek bronił twierdzy przed rosjanami!
kolejne muzeum Żydów?
gdzie jest Braun??
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.