Wegetariańska restauracja Green Bus działa przy ul. Dubois od blisko 7 lat. Kilka dni temu jej właściciele ogłosili, że zamykają lokal. Zorganizowali zbiórkę na spłatę długów.
Niedziela,18 września, będzie ostatnim dniem działania restauracji Green Bus, oferującej dania wegetariańskie i wegańskie.
- Z przykrością informujemy, że z uwagi na ciężką sytuację finansową zamykamy naszą restaurację. To już „ostatni przystanek” w Green Bus Stop. Serce nam pęka, że znikamy z gastronomicznej mapy Wrocławia. Nie mamy zamiaru być cicho! Jesteśmy wściekli na rząd za horror jaki zgotował nam przez ostatnie 3 lata - mówi Grzegorz Brzozowski, współwłaściciel lokalu.
- Spekulacje na rynku żywności trwają w najlepsze i zdajemy sobie sprawę, że to nie koniec podwyżek. Nie chcemy robić, za przeproszeniem, g... jakości jedzenia, dlatego za każdym razem woleliśmy podnosić cenę. Zdajemy sobie sprawę, że doszliśmy do momentu, w którym przeciętnego konsumenta nie stać na burgera z frytkami za 42 zł. Dla nas to też jest chore, ale nie mieliśmy wyjścia. Przez prawie 7 lat prowadzenia tej działalności nigdy jako firma publicznie nie wypowiadaliśmy się na temat polityki. Była to nasza prywatna sprawa. Doszliśmy jednak do momentu, kiedy wszystko tracimy, a polityczni bandyci w garniturach śmieją się Polakom w twarz i bezczelnie kłamią na każdym kroku swoją niedorzeczną propagandą - dodaje Brzozowski.
Najpierw COVID, później wojna w Ukrainie, rosnąca inflacja, wzrost cen, teraz gigantyczne podwyżki rachunków za prąd i gaz - właściciele Green Busa nie ukrywają, że w tych warunkach nie są w stanie dłużej przetrwać. Ich pożyczki bankowe na działalność wynoszą na ten moment 65431,52 zł, leasingi na środki trwałe - 50362,92 zł, subwencja finansowa - 6847,47 zł i zaległości w ZUS - 25164,16 zł. Łączna kwota do spłaty to 147 807 zł i tyle chcą zebrać właściciele Green Busa.
- Jeśli do końca września nie znajdziemy nowego najemcy na ten lokal, będziemy bankrutami. Będziemy zmuszeni zdemontować absolutnie wszystko i pozostaniemy z ogromnym długiem, który pozostanie nam do spłaty na lata. Gdyby do końca września znalazł się nowy najemca restauracji to zebrane pieniądze przekażemy na inny cel charytatywny - mówi Grzegorz Brzozowski.
Pieniądze można wpłacać tutaj. W 6 dni udało się zebrać blisko 1/3 potrzebnej kwoty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze