Prezes spółki Centrozłom Jacek A., który w sobotę w nocy został zatrzymany przez policję po tym, jak pijany wjechał na torowisko przy skrzyżowaniu Bruckera i Kwidzyńskiej, nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Szefowa wrocławskiego okręgu tłumaczy, że polityk zrezygnował z członkostwa w partii już ponad trzy tygodnie temu.
Jacek A. to nie tylko prezes Centrozłomu, ale też i polityk. W ostatnich wyborach parlamentarnych, jako „kandydat ziemi strzelińskiej” ubiegał się o mandat posła z list Prawa i Sprawiedliwości. Zasiadał też we wrocławskim zarządzie tej partii. Zasiadał, bo nieco ponad trzy tygodnie temu złożył partyjną legitymację.
– Jacek A. nie jest już członkiem Prawa i Sprawiedliwości od 9 lipca 2018, w tym dniu złożył na moje ręce rezygnację z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości oraz z pełnienia wszystkich funkcji w PiS – mówi w rozmowie z tuWroclaw.com poseł Mirosława Stachowiak-Różecka, przewodnicząca zarządu partii w okręgu wrocławskim.
Szefowa wrocławskiego Prawa i Sprawiedliwości przyznaje, że w przeszłości współpracowała z Jackiem A., na podobnych zasadach, jak z innymi członkami partii piastującymi ważne stanowiska. – Jednym z podstawowych zadań szefa okręgu jest współpraca ze wszystkimi członkami zarządu oraz pełnomocnikami na terenie okręgu. Staram się uczciwie współpracować z każdym członkiem zarządu i pełnomocnikiem. To jest jedno z moich podstawowych zadań – tłumaczy Stachowiak-Różecka , która potępia zachowanie swojego byłego partyjnego kolegi i ma nadzieję, że zostanie on przykładnie ukarany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze