W stolicy Dolnego Śląska i tak jest o wiele lepiej niż w Warszawie i Krakowie, gdzie rozbieżności między cenami mieszkań w ścisłym centrum i przeciętnych nieruchomości są o wiele większe. - We Wrocławiu przepaść nie jest aż tak duża, chociaż różnicę ciągle uznać można za znaczącą - podkreślają eksperci i dodają, że apartament oferowany przez dewelopera na Starym Mieście jest o około jedną trzecią droższy niż typowe mieszkanie na wrocławskim rynku pierwotnym.
Eksperci z firmy Emmerson Realty przeanalizowali trzy największe rynki pierwotne w kraju i wzięli pod uwagę różnicę między cenami nieruchomości w ścisłym centrum a cenami typowych mieszkań w mieście.
- Im większy rynek apartamentów, większa skala całego rynku i wyższe ceny nieruchomości tym skala rozbieżności badanych wartości rośnie - podkreślają znawcy rynku.
I rzeczywiście, w Warszawie za przeciętny mkw. apartamentu na Śródmieściu przyjdzie nam zapłacić aż o 139% więcej niż za mkw. typowego mieszkania oferowanego przez deweloperów działających w stolicy. Z kolei w Krakowie za mkw. apartamentu oferowanego na rynku pierwotnym i zlokalizowanego na Starym Mieście przyjdzie nam zapłacić o 70% więcej niż za przeciętny lokal.
We Wrocławiu różnice w cenach nie są aż tak ogromne i wynoszą średnio 34 procent: za metr kwadratowy w centrum trzeba przeciętnie zapłacić nieco ponad 8 tys. złotych, podczas gdy średnia cena metra kwadratowego w naszym mieście oscyluje wokół 6 tys. złotych.
- Jeśli chodzi o Wrocław przepaść nie jest aż tak duża, chociaż różnicę ciągle uznać można za znaczącą. Apartament oferowany przez dewelopera na Starym Mieście jest o około jedną trzecią droższy niż typowe mieszkanie na wrocławskim rynku pierwotnym - tłumaczą znawcy rynku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze