Muzeum Książąt Lubomirskich staje się faktem. Oficjalnie podpisano umowę z wykonawcą, co oznacza, że nowy gmach powinien być gotowy w ciągu najbliższych trzech lat. W nowoczesnych wnętrzach zostaną wyeksponowane dzieła takich mistrzów jak Bruegel czy Rembrandt, które obecnie znajdują się w magazynach Ossolineum.
Nowe muzeum powstanie przy ul. Szewskiej - naprzeciwko głównego wejścia do Ossolineum, na działce, która przez lata służyła jako parking. Projekt gmachu przygotowała warszawska pracownia WXCA, która pokonała ponad 100 konkurentów w konkursie architektonicznym. Budynek będzie nawiązywał do historycznej zabudowy starego miasta, ale w nowoczesnej, otwartej formie. Architekci postawili na przestronność i liczne przeszklenia, a wejścia do obiektu zaplanowano z czterech stron, w tym od ulicy Szewskiej i placu Uniwersyteckiego.
Muzeum będzie liczyło pięć kondygnacji naziemnych oraz dwie podziemne, a jego całkowita powierzchnia użytkowa wyniesie niemal 10 000 m. W salach wystawowych podziwiać będziemy niezwykle cenne zbiory, takie jak gwasz Jana Brueghla Starszego „Pejzaż z Hermesem, Heliosem i Selene” z około 1600 roku, grafikę Rembrandta van Rijna „Abraham i Izaak” z 1645 roku, a także portrety autorstwa Witkacego oraz obrazy Jacka Malczewskiego.
Będzie to powrót do tradycji dawnego Muzeum Książąt Lubomirskich, które powstało w 1823 roku we Lwowie z inicjatywy Józefa Maksymiliana Ossolińskiego oraz Henryka Lubomirskiego. Rodzina Lubomirskich, jeden z najpotężniejszych rodów magnackich w Rzeczypospolitej, przez pokolenia inwestowała majątek w sztukę, co dało początek lwowskiemu muzeum otwartemu dla publiczności w latach 60. XIX wieku. Historia zbiorów jest jednak tragiczna i naznaczona przez wojny. Już w 1941 roku rozpoczęło się masowe wywożenie eksponatów na teren III Rzeszy. Wśród skradzionych wówczas obiektów znalazła się bezcenna kolekcja rysunków Albrechta Dürera, której do dziś nie udało się odzyskać.
Mimo grabieży wiele obiektów wróciło do kolekcji po wojnie. Zbiory wzbogaciły się także o liczne dary od osób prywatnych, które na początku II wojny światowej oddawały swoje cenne pamiątki do muzeum w obawie przed ich zniszczeniem. Dzięki temu w kolekcji znajdują się nie tylko obrazy i grafiki, ale też zabytkowa broń, wachlarze, tabakierki i wyroby rzemiosła artystycznego. Obecnie część pierwotnych zbiorów nadal znajduje się w instytucjach lwowskich – głównie w Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki oraz Muzeum Historycznym Miasta Lwowa. Dr Łukasz Kamiński, dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, zapowiada jednak, że dzięki bliskiej współpracy z ukraińskimi placówkami we Wrocławiu będzie można oglądać również obiekty pozostające na stałe we Lwowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze