– Jeśli komuś święta kojarzą się wyłącznie z zakupami, jest to straszna nędza. Jeżeli jednak są ludzie, którym kojarzą się one z odrodzeniem, to wtedy naprawdę jest świętowanie i trzeba się cieszyć, cokolwiek leży na stole – cieszyć się kolędą, ciszą, gwiazdką, skrzypem śniegu i tym, że widzimy bliskie twarze. Mamy wtedy impuls, żeby lepiej o bliskich pomyśleć, przebaczyć im, pojednać się z nimi, uściskać ich i wspólnie z nimi zaśpiewać – mówi światowej sławy reżyser i filozof, Krzysztof Zanussi.
– Zrobiłem kiedyś film o ojcu Maksymalnie Kolbe – człowieku, który znienacka oddał życie za nieznajomego. Kto z nas byłby w stanie oddać obcemu człowiekowi choćby nerkę? – pyta Krzysztof Zanussi.
– Kto z nas byłby w stanie sprostać takiej próbie i jakbyśmy się czuli, gdybyśmy jej nie sprostali? Mimo wszystko są ludzie, którzy są w stanie przekroczyć własne granice i chciałbym, żeby każdy z nas był takim człowiekiem. Napisałem książeczkę zatytułowaną „Zrób ze swojego życia arcydzieło”. Jest niszowa, ale niektórzy ją czytają. Zawarłem w niej dobre rady płynące z mojego wieku i spotkań, które miałem w życiu, a spotykałem i wciąż spotykam niezwykle ciekawych ludzi. Trzeba wypracować sobie w życiu jakąś strategię, bo wystarczy moment nieuwagi, a wejdzie się w bagno, z którego nie będzie się można wyplątać – przestrzega reżyser i filozof.
Krzysztof Zanussi to reżyser, producent, scenarzysta i filozof. Jest autorem cenionych filmów takich jak: „Struktura kryształu” (1968), „Iluminacja” (1973), „Barwy ochronne” (1976), „Constans” (1980) czy „Rok spokojnego słońca” (1984).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze