Zaledwie 140 kilometrów od Wrocławia, tuż za czeską granicą, na potężnej skale czeka jedno z najpiękniejszych i najmniej znanych miejsc Łużyc. Zamek i klasztor w Oybinie to historia, romantyczny pejzaż i doskonałe miejsce na jednodniową ucieczkę od miasta – dla każdego, kto szuka czegoś więcej.
ZAMEK OYBIN – CO TO ZA MIEJSCE I DLACZEGO WARTO TAM POJECHAĆ?
Oybin to mała miejscowość uzdrowiskowa w Saksonii, w Górach Żytawskich – i choć sama w sobie jest urocza, to właśnie zamek i klasztor wzbudzają największe emocje. Wznoszą się na szczycie 514-metrowego masywu piaskowcowego, który miliony lat temu ukształtowały siły natury: osady kredowe, a potem przebijające się przez nie wulkaniczne magmy. Efekt jest niesamowity – strome skalne ściany otaczają ruiny jak naturalna forteca.
To właśnie ta sceneria sprawiła, że Oybin stał się ulubionym miejscem romantyków. Caspar David Friedrich – jeden z najważniejszych malarzy europejskiego romantyzmu – uwiecznił tutejsze ruiny na swoich płótnach. Bracia Grimm zbierali w tych okolicach legendy, w tym historię o dziewicy, która rzuciła się w przepaść. Poetom i malarzom Oybin dawał dokładnie to, czego szukali: majestatyczną naturę, melancholijne ruiny i ciszę, która pozwala myśleć.
WIDOKI Z GÓRY OYBIN – PANORAMA, KTÓRA ZAPIERA DECH
Na szczyt masywu wchodzi się pieszo – droga jest dobrze oznakowana i przy dobrej kondycji zajmuje kilkanaście minut. Nagroda jest więcej niż warta wysiłku. Z góry roztacza się panorama na Góry Żytawskie, czeskie Czechy i łagodne wzgórza Łużyc. Przy dobrej widoczności widać Hvozd po stronie czeskiej i wulkaniczny Hochwald (749 m n.p.m.) – jedną z dominant krajobrazu.
W okolicy Oybinu przyroda daje z siebie wszystko przez cały rok. Wiosną łąki pokrywają się margerytkami, latem słońce zachodzi spektakularnie nad czeskim Średniogórzem, jesienią kolory lasu są nie do opisania, a zimą śnieg zamienia okoliczne trasy w idealny teren do zimowych spacerów i saneczkarstwa. Poszarpane skały noszą nazwy jak z bajki: Waldtorwächter, Rosensteine, Felsengasse – i tworzą coś w rodzaju naturalnego ogródka skalnego, w którym erozja wyrzeźbiła sylwetki zwierząt.
JAK DOJECHAĆ Z WROCŁAWIA DO OYBINU? TRASA, CZAS I WSKAZÓWKI PRAKTYCZNE
Z Wrocławia do Oybinu jedzie się przez Zgorzelec lub Görlitz – dwie bliźniacze miejscowości po obu stronach Nysy Łużyckiej, połączone mostem. Dalej droga wiedzie przez Zittau i dalej w góry – łącznie około 140–150 kilometrów, co przy spokojnej jeździe zajmuje nieco ponad półtorej godziny. Trasa jest wygodna i prowadzi przez malowniczy region pogranicza.
Dla tych, którzy wolą pociąg lub nie chcą zostawiać samochodu w centrum, istnieje czarująca alternatywa: historyczna wąskotorowa kolej żytawska (Zittauer Schmalspurbahn), która kursuje z Zittau do Oybinu. Stary parowóz sapiąc i parując wjeżdża w góry – sam przejazd to już atrakcja, którą warto uwzględnić w planie dnia. Z Wrocławia do Zittau można dotrzeć pociągiem przez Görlitz.
CENY BILETÓW I GODZINY OTWARCIA ZAMKU W OYBINIE – ZAPLANUJ WIZYTĘ
Zamek i klasztor w Oybinie są otwarte przez cały rok, co czyni je jedną z nielicznych atrakcji tego rodzaju dostępnych nawet w środku zimy. W sezonie letnim (kwiecień–październik) obiekt jest czynny w godzinach 9:00–18:00, a w sezonie zimowym (listopad–marzec) w godzinach 10:00–16:00. Wyjątkiem są Wigilia i Sylwester, kiedy brama zamkowa zamykana jest już o 14:00.
Ceny biletów są bardzo przystępne. Bilet normalny w sezonie letnim kosztuje 9 euro, ulgowy 8 euro, a dzieci w wieku 6–14 lat wchodzą za 3 euro. Rodziny z dwójką lub więcej dzieci zapłacą 22 euro. Psy na smyczy są mile widziane. Warto też pamiętać, że wejście jest bezpłatne z kartą Schlösserland – zestawem kart turystycznych obowiązujących w Saksonii.
INFORMACJE PRAKTYCZNE
CO JESZCZE ZOBACZYĆ W OKOLICY OYBINU? TRÓJSTYK GRANIC I GÓRY ŻYTAWSKIE
Oybin leży w samym sercu jednego z najciekawszych regionów Europy Środkowej – tam, gdzie spotykają się Niemcy, Polska i Czechy. W promieniu kilkunastu kilometrów można odwiedzić Zittau ze znakomitymi Wielkopostnym Całunem i historyczną starówką, czeskie uzdrowisko Lázně Libverda, a dla bardziej aktywnych – sieć szlaków pieszych i rowerowych przez cały Naturpark Zittauer Gebirge. Miłośnicy wspinaczki znajdą tu drogi zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych.
Sama miejscowość Oybin i sąsiedni Lückendorf kuszą tradycyjnymi domami przysłupowymi, małymi pensjonatami i regionalną kuchnią. Miejscowi polecają knedle „Stupperle" – lokalna specjalność, która po całodniowym zwiedzaniu smakuje wyjątkowo. Jeśli wycieczka jednodniowa zmieni się w weekendowy wypad – nikt nie będzie zaskoczony.
Autorem zdjęć jest Jarek Wojciechowski. Dziękujemy.
W kolejnych tygodniach zabieramy Was w inne zakątki Dolnego Śląska. Macie swoje ulubione, mniej znane miejsce w regionie? Napiszcie do redakcji z Waszymi poleceniami, a my postaramy się tam zajrzeć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Nie wiem, ale jakby nie liczyć (próbowałem na wiele sposobów) , z Wrocławia wychodzi mi min.209km. Nie umniejszając pięknym widokom i okolicom które przyjdzie nam zobaczyć ;) Cheers