Reklama

525 tys. za projekt przebudowy Pułaskiego

21/02/2011 00:00

Krakowska firma PROGREG Grzegorz Kudelski zaprojektuje przebudowę ul. Pułaskiego – między pl. Wróblewskiego a ul. Kościuszki. To konieczność nie tylko dlatego, że ulica jest w fatalnym stanie. Nie udał się także eksperyment z tzw. wydzieleniem torowiska, w efekcie którego samochody mają węższą jezdnię, ale tramwaj i tak nie jedzie szybciej – bo blokuje go każdy kierowca jadący wg. przepisów.

- W pierwszym etapie zajmiemy się przeniesieniem torowiska tramwajowego na zachodnią stronę ulicy, czyli bliżej centrum: w miejsce, gdzie przez ostatnią dekadę sukcesywnie wyburzane były poniemieckie kamienice. Jednak tylko do ul. Kościuszki patrząc od północy. Część do Małachowskiego zostawiamy po Euro. Wtedy także na tym odcinku torowisko zostanie położone na zachód od Pułaskiego – mówi Sławomir Kanik, kierownik projektu ze spółki Wrocławskie Inwestycje, która będzie nadzorowała tę inwestycję.


Przetarg spółki Wrocławskie Inwestycje na projekt wygrał PROGREG Grzegorz Kudelski wygrała z ofertą 524 tysiące 355 złotych i 39 groszy.



Roboty potrzebne są jak najszybciej, bo Pułaskiego to jedna z najdziwniejszych ulic w mieście. W ubiegłym roku załapała się na pierwszą transzę wydzielania torowisk. Dzięki temu pomysłowi tramwaje miały wg obietnic wiceprezydenta Wojciecha Adamskiego „radykalnie przyspieszyć”. Teraz torowisko na ul. Pułaskiego jest wydzielone... ale jednocześnie nie jest.



Jak to możliwe? Urzędnicy polecili namalować linię ciągłą tuż przy szynie, podczas gdy tramwaj, jak wiadomo każdemu, kto choć raz widział taki środek transportu, jest szerszy. Efekt? Samochody mają węższą jezdnię, ale tramwaj i tak nie jedzie szybciej – bo blokuje go każdy kierowca jadący wg. przepisów. Obłęd? Błąd? Nie – to tylko Wrocław: „inaczej wydzielić torów się nie dało”.



Jak tłumaczy magistrat: „Parametry geometryczne ulicy Pułaskiego, na odcinku od ul. Małachowskiego do ul. Kościuszki i odcinek od ul. Kościuszki do pl. Wróblewskiego, nie dają możliwości wydzielenia normatywnego torowiska i dwóch pasów ruchu. Zastosowane rozwiązanie zezwala na przejazd tramwaju i pojazdów osobowych dwoma pasami ruchu. Natomiast samochody ciężarowe powinny jechać jednym pasem, ponieważ zachowana szerokość pasa drogowego dla ruchu kołowego uniemożliwia przejazd 2 pojazdów ciężarowych.”



Urzędnicy tłumaczą, że przed wdrożeniem obowiązującej organizacji ruchu pojazdy zajmowały torowisko tramwajowe jadąc dwoma pasami ruchu.

- Obecnie powierzchnia wyłączona z ruchu na torowisku tramwajowym nie pozwala na wjazd samochodów na torowisko, tym samym przyczynia się do poprawy ruchu tramwajowego wskazując kierowcom konieczność jazdy możliwie blisko krawędzi jezdni w celu nie blokowania ruchu tramwajowego – twierdzą urzędnicy.

I właśnie dlatego jak najszybszy remont to dobry pomysł.



To jednak dopiero połowa przebudowy – prace będą dotyczyć odcinka między ul. Kościuszki a pl. Wróblewskiego. Fragment między Kościuszki a Małachowskiego ma czekać aż do Euro. Jak pisaliśmy przed tygodniem wszystko dlatego, że 6 kamienic po zachodniej stronie ulicy Pułaskiego, przed skrzyżowaniem z Małachowskiego zostanie wyburzonych. A na to potrzeba czasu.

Jeszcze we wrześniu, gdy spółka Wrocławskie Inwestycje rozpisywała przetarg na projekt przebudowy ul. Piłsudskiego los tych kamienic nie był pewny. Wydawało się, że może się udać zmieścić wydzielone torowisko i istniejącą jezdnię.

- Projekt wykazał, że jest to niemożliwe. Dlatego wyburzymy te kamienice w drugim etapie przebudowy ul. Pułaskiego - mówi Sławomir Kanik.



Początkowo planowano, żeby ulica wyglądała tak jak Powstańców Śląskich: dwie podwójne jezdnie dla aut po obu stronach torowiska dla tramwajów. Jednak miejscy planiści wpadli na całkiem nowy pomysł, w którego efekcie druga jezdnia nie będzie potrzebna, bo pod Pułaskiego powstanie tunel, część trasy o standardzie zbliżonym do autostrady przez południe Wrocławia. (wprawdzie eksperci protestują, twierdząc, że tunele buduje się pod rzekami, a nie równolegle do nich. Miejscy planiści jednak twierdzą, że tak wyszło z ich obliczeń).



Ma to być część tzw. śródmiejskiej trasy południowej, którą kierowcy przejadą od pl. Społecznego przez Pułaskiego, Dyrekcyjną, Szczęśliwą, Zaporoską, Szpitalną do pl. Strzegomskiego. Zgodnie z Wieloletnim Planem Inwestycyjnym, cała ta trasa ma powstać do 2016 r.
Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda ta trasa kliknijcie w ten link.



Przypomnijmy, że to nie jedyny pomysł na burzenie kamienic, jaki mają urzędnicy. Podobny los może spotkać budynki przy Wyszyńskiego (szczegóły znajdziecie klikając w ten link). Chodzi o 7 budynków z XIX-wieku. Pomysł ich wyburzenia pojawił się, gdyż ulica ma być poszerzona Wyburzone miałby zostać kamienice po lewej stronie ul. Wyszyńskiego (patrząc na północ), na odcinku między Sienkiewicza a Prusa.

Zniknąć z powierzchni ziemi ma nie tylko sześć kamienic bliżej Prusa, które od lat są nieremontowane, ale także ta przy skrzyżowaniu z Sienkiewicza: pięknie odmalowana, na której od południa jest pierwszy we Wrocławiu mural.


Kolejny przykład kamienic, które przeszkadzają w mieście są trzy kamienice przy skrzyżowaniu Legnickiej i Małopanewskiej (Legnicka nr 68-70 oraz Legnicka 64) naprzeciwko zburzonego niedawno tzw. Kwadratu. Jako nieliczne przetrwały II wojnę światową. Mogą nie przetrwać następnych kilkunastu lat, bo miejscy planiści chcą je poświęcić do tego, żeby zamienić Legnicką w aleję (szczegóły znajdziecie klikając w ten link).

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości