Kandydaci do sejmiku województwa dolnośląskiego z komitetu Bezpartyjni Samorządowcy chcą wybudować w regionie kolej trój-aglomeracyjną. Siecią szybkich połączeń kolejowych miałby zostać skomunikowane aglomeracje wrocławska, sudecka i legnicko-głogowska. Z takich połączeń mogłoby korzystać blisko 2 mln Dolnoślązaków.
Marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski zaznacza, że z roku na rok rośnie popularność Kolei Dolnośląskich. – To jest najbardziej efektywna spółka. Jeszcze 4 lata temu Koleje Dolnośląskie przewoziły 2 mln, teraz przewożą 10 mln pasażerów w ciągu roku – wylicza i zapewnia, że w przyszłej kadencji chciałby nadal rozwijać ofertę przewoźnika.
Bezpartyjni Samorządowcy proponują, by rozwój kolei regionalnej zapewnił możliwość sprawnego poruszania się mieszkańcom trzech dolnośląskich aglomeracji: wrocławskiej, sudeckiej (Jelenia Góra, Kamienna Góra, Wałbrzych, Świdnica, Dzierżoniów i Bielawa) oraz legnicko-głogowskiej. – Chcemy połączyć te aglomeracje, tak by były spójne i wewnętrznie, i zewnętrznie. Przejazd pomiędzy tymi aglomeracjami powinien być nie dłuższy niż 45 minut – uważa Przybylski.
Do wdrożenia takiego rozwiązania konieczna byłaby budowa kolei aglomeracyjnej zagłębia miedziowego. W jej ramach miałaby zostać zmodernizowana linia nr 289 z Legnicy do Lubina, włączona do ruchu osobowego linia przemysłowa KGHM z Lubina do Polkowic, która docelowo byłaby przedłużona do Głogowa.
Zdaniem Bezpartyjnych Samorządowców dalszej rozbudowie powinna ulec też kolej aglomeracji sudeckiej m.in. w relacjach Świdnica – Wałbrzych oraz Szczawno Zdrój – Sędzisław. Innym z postulatów jest przebudowa Wrocławskiego Węzła Kolejowego, tak by odpowiadał potrzebom kolei aglomeracyjnej.
Michał Bobowiec, który startuje do sejmiku z wrocławskiej listy BS, uważa że rozwój kolei aglomeracyjnej na Dolnym Śląsku to szansa na zmniejszenie korków w samym Wrocławiu. – Kolej aglomeracyjna powinna umożliwić rozkorkowanie Wrocławia. Czasem wymagać to będzie budowy nowych stacji i peronów na terenie miasta. Czasem wystarczy tylko odrobinę poskładać komunikację autobusową i tramwajową z już istniejącą komunikacją kolejową – zapowiada kandydat na radnego, który za przykład podaje stację na Muchoborze Wielkim. – Autobus z tej stacji odjeżdża 5 minut przed przyjazdem pociągu. Wystarczyłoby skorelować te rozkłady i już mieszkańcy odczuliby poprawę – dodaje.
Bezpartyjni zapowiadają też modernizację i elektryfikację linii 302 ze Strzegomia do Marciszowa oraz 137 na trasie Dzierżoniów-Świdnica-Legnica. Komitet postuluje też m.in. przejmowanie przez samorząd regionu i reaktywację zlikwidowanych linii kolejowych w Sudetach, co miałoby umożliwić szybki transport do kluczowych ośrodków turystycznych Dolnego Śląska.
– Większość elementów tego projektu jest do zrealizowania w ciągu następnej 5-letniej kadencji – ocenia Patryk Wild z Bezpartyjnych Samorządowców. – W ciągu maksymalnie dwóch kadencji powinniśmy się doczekać połączenia tych obszarów aglomeracyjnych, w których łącznie będzie mieszkało ponad milion ludzi – dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze