Jest takie miejsce, do którego chętnie odesłałbym zwolenników i przeciwników spektaklu „Klątwa”, który ma zostać wystawiony na festiwalu teatralnym Dialog.
Wyobraźcie sobie, że znacie kogoś, kto jest najmądrzejszym znawcą teatru, jaki kiedykolwiek żył na świecie, że wie wszystko, czego tylko można chcieć się dowiedzieć, i we wszystkim ma absolutną rację, a w dodatku potrafi udowodnić, że we wszystkim ma absolutną rację (jest zwolennikiem „Klątwy”, festiwalu Dialog i tego, że w sztuce wolność artystyczna nie ma granic).
A teraz wyobraźcie sobie mieszkańca innego świata, oddalonego od nas o milion lat świetlnych, który jest najmądrzejszym znawcą teatru, jaki kiedykolwiek żył na tamtym odległym, sympatycznym świecie (ale nie zaakceptowałby „Klątwy”, festiwalu Dialog i nie zgadza się, że w sztuce wszystko wolno). I wyobraźcie sobie, że jest dokładnie tak samo mądry i nieomylny jak pierwszy znawca teatru. Obaj ci znawcy teatru są najmądrzejsi i obaj mają rację.
Tylko że gdyby się kiedykolwiek spotkali, kłóciliby się straszliwie, ponieważ w żadnej sprawie nie mogliby się dogadać. Można, oczywiście, powiedzieć, że jeden z nich ma rację, a drugi nie ma racji, ale pamiętajcie, że Wszechświat jest bardzo wielki. Starczy w nim miejsca na całą masę ludzi, z których każdy będzie miał rację, chociaż nie zgodzi się z żadnym innym.
Obaj teatralni eksperci mogą mieć rację, a mimo to będą się kłócić straszliwie, gdyż rację można mieć na bardzo wiele sposobów. Są jednak we Wszechświecie takie miejsca, w których jeden znawca połapałby się wreszcie w tym, co mówi drugi znawca. W tych miejscach najrozmaitsze prawdy pasują do siebie tak świetnie, jak części słonecznego zegarka, które nosi jeden z tych znawców. Miejsca te nazywamy infundybułami chronoklastycznymi i pięknie pisał o nich pisarz Kurt Vonnegut.
Szkoda, że te miejsca istnieją tylko na kartach literatury. Gdybym mógł, wysłałbym tam ministra Piotra Glińskiego, Krzysztofa Mieszkowskiego, Cezarego Morawskiego, a także zwolenników i przeciwników „Klątwy”.
Powyższy tekst jest parafrazą fragmentu książki „Syreny z Tytana” Kurta Vonneguta.
O zamieszaniu wokół festiwalu Dialog i „Klątwy” pisaliśmy tutaj.
Reżyser Paweł Passini o "Klątwie" i wolności w teatrze:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze