Reklama

Gigantyczne korki na Borowskiej stały się codziennością. Na razie nic się nie zmieni

27/06/2018 21:44

Kolejny etap przebudowy ulicy Hubskiej, obejmujący także remont fragmentu Pułaskiego, wprowadził w okolice Dworca Głównego PKP i Wroclavii istny chaos komunikacyjny. Kierowcy każdego dnia w godzinach szczytu porannego i popołudniowego tkwią w ogromnych korkach na Borowskiej, podobnie zresztą jak pasażerowie MPK. I do tej sytuacji chyba musimy się przyzwyczaić, bo organizacja ruchu w tej okolicy nie ulegnie zmianie.

- W najbliższym czasie nic się nie zmieni. Zawsze trzeba dać nowej organizacji ruchu co najmniej 2-3 dni, żeby to się "ułożyło" - tłumaczy Marek Szempliński z Wrocławskich Inwestycji. - Jeśli będą wnioski o zmiany po naszych obserwacjach, które cały czas prowadzimy, rozważymy je - dodaje. Jednak nie należy spodziewać się wielkiej rewolucji, czy udrożnienia remontowanych ulic. Ewentualne zmiany dotyczą ustawienia dodatkowych znaków czy regulacji sygnalizacji świetlnej na newralgicznych skrzyżowaniach. Jednym z pomysłów jest także wcześniejsze wyznaczenie objazdu, tak aby kierowcy wjeżdżający od Ołtaszyna nie wjeżdżali na Borowską.


Z utrudnieniami muszą liczyć się także pasażerowie MPK. Autobusy jadące ulicą Borowską w kierunku Wroclavii stoją w korku zarówno w godzinach szczytu porannego (nawet przed godziną 7!), a także w godzinach popołudniowych.

Reklama

- To jest skandal! Codziennie jeżdżę tą trasą i każdego dnia jest to samo! To jest nie do pomyślenia, żeby pół miasta rozkopać - denerwuje się pani Renata, która zwykle korzysta z linii 145. I każdego dnia spędza dodatkowe kilkadziesiąt minut w korkach. - Zwykle trasa od Armii Krajowej do Wroclavii zajmuje kilka minut, maksymalnie piętnaście. W poniedziałek jechałam 50 minut, we wtorek 45, a w środę zajęło mi to godzinę! - wylicza. Z pomocą niekiedy przychodzą kierowcy autobusów, którzy na specjalne życzenie wbrew przepisom otwierają drzwi i wypuszczają pasażerow. Dla spieszących się nawet kilometrowy spacer jest szybszą alternatywą niż stanie w korku.


Dodajmy, że objazd między ulicami Pułaskiego a Glinianą w obu kierunkach prowadzi przez Małachowskiego, Piłsudskiego, Stawową (w przeciwnym kierunku Peronową), Borowską, Dyrekcyjną, Gajową i Kamienną. Taka sytuacja w najbliższych tygodniach będzie codziennością, bo remont Pułaskiego ma potrwać aż do października.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości